Uwielbiam patrzeć na klękającą kobietę

Uwielbiam patrzeć na klękającą kobietę. Nie tylko na klęczącą – to też oczywiście.  Ale klękającą. Padającą na kolana. Sam moment zginania kolan ma w sobie potężny magnetyzm. Gdy jednym prostym gestem mówisz wszystko.

na kolana BDSM

Oddajesz mi wszystko. Swoją „równość”, swoją godność. Jeden gest ustala wszystkie zasady i nadaje kierunek relacji. Sama się poniżasz. Tak łatwo. Na jedno moje skinienie – to jest coś pięknego. Mógłbym na to patrzeć godzinami.

fetysz blog

A więc zabawmy się.

A właściwie to ja Tobą się zabawię.

Uklęknij.

kobieca uległość blog

A teraz wstań.

I jeszcze raz uklęknij.

bdsm blog

I jeszcze raz.

fetysz opowiadania blog

I jeszcze dwadzieścia razy.

Powoli.

To nie fitness.

To prywatny pokaz dla Twojego Pana.

Masz być w pełni uważna.

Masz za każdym razem robić to z pełnym oddaniem.

blog bdsm polska

I jeszcze raz.

I jeszcze raz.

Powtarzaj dopóki nie każę Ci przestać.

Grzeczna dziewczynka.

uległość i dominacja blog

Grzeczna suczka.

Zasłużyłaś na swoją nagrodę.

blog o fetyszu

 

Przeproś, Poproś, Podziękuj

Przeproś.

przeproś

Pokaż że rozumiesz swoje wykroczenie. Że żałujesz. Że przysięgasz się poprawić. Okaż czynny żal. Chcę to widzieć w Twoich oczach. I w Twojej postawie. Dosłownie. Na kolanach.

Poproś.

podziękuj

 

Poproś o przebaczenie. Poproś o drugą szansę. By pokazać, jak bardzo rozumiesz swoją głupotę, jak bardzo chcesz się poprawić. Proś pokornie. Akceptuj, że możesz tej szansy nie dostać. Bądź gotowa zrobić wszystko by ją dostać, dać wszystko, stać się wszystkim, czym ja sobie zażyczę. I wiedz, że to i tak nie zależy od Ciebie. Że jesteś na mojej łasce. Całkowicie. Na kolanach.

Podziękuj.

podziękuj

Pokaż wdzięczność, za okazaną Ci wspaniałomyślność. Za szansę. Okaż, że jej nie zmarnujesz. Że jesteś warta mojego czasu. Okaż że naprawdę zasłużyłaś na łaskę swojego Pana, że naprawdę się zmieniłaś. Że od tej pory zawsze będziesz grzeczną dziewczynką. Pokaż, że naprawdę zrozumiałaś, gdzie jest Twoje miejsce. Na kolanach.

Miłujące pokój jaszczury i błyskawiczne rozkminy – czyli moje wrażenia po 2C-E

Substancja znana jako 2C-E  została mi przedstawiona jako delikatny halucynogen którego284c0db25892eb87897def175f942f73 głównym efektem jest zwiększona skłonność/zdolność do autorefleksji i samo-analizy.

Czyli że ludzi po tym się zastanawiają nad różnymi aspektami swojego życia i udaje im się w tym zastanawianiu dostrzec rzeczy które normalnie trudno zauważyć. Takie relacje miałem zarówno z przekazu osobistego jak i z różnych „trip rapportów” z internetu.

Nawet ktoś wspomniał, że w sumie to z nudów zaczął brać na tapetę różne problemy, żeby je zanalizować. Czyli raczej bez jakiegoś hardkoru.

2ceMoje doświadczenie było znacznie mocniejsze, ocierające się o ostrą psychodelę. Co było po kolei:

  • weszło dopiero po godzinie – już byłem przekonany, że mi ze słoiczka wyparowało (miałem w postaci płynu) za dużo i po prostu przyjąłem za małą dawkę.
  • faza „analityczna” faktycznie była- i to praktycznie jakby „od niechcenia” sobie rozłożyłem na czynniki pierwsze problem który „wziąłem” na tą sesję. W zasadzie bez jakiejś „pracy” analitycznej z mojej strony, po prostu zobaczyłem „a to wygląda tak i tak, a tu potrzebne jest to i to..” czyli super efekt, w krótkim czasie.. a to nastąpiło zaraz po tym jak minęła ta pierwsza godzina.. zostało jeszcze dużo czasu..
  • była faza „odlotu”, praktycznie podobna jak przy psylocybinie, może trochę mniej przytomna, ale ogólnie to taka przyjemna lekka nieprzytomność i oderwanie od rzeczywistości..
  • trzeba też powiedzieć, że w porównaniu z psylocybiną, to tu nie było duchowości, to były odloty i również głębokie doświadczenia, ale jednak, nie duchowe. Trzeba też zaznaczyć, że 2C-E jest syntetykiem, a nie naturalną substancją
  • były bardzo duże, wyraźne, bardzo kolorowe i jakby wielowarstwowe i poruszające się wzory na ścianach, również na chmurach mogłem zauważyć różne twarze, na przykład Lenina😉
  • przy zamknięciu oczu były bardzo kolorowe wizje, na przykład coś jak całe powierzchnie złożone z postaci jakiejś gejszy ubranej w pomarańczowy strój
  • w pewnym momencie poczułem że głęboko się rozluźniam (to było odczuwalne głównie w nogach – może być związane z tym, że ostatnio miałem je mocno napięte i miałem chyba najmocniejszy  w życiu skurcz) i po zamknięciu oczu pojawiła się wizja – jakbym widział wieczny, permanentny konflikt dwóch pradawnych ras. To były rasy jaszczurów😉
  • ja właściwie też byłem jaszczurem który tylko czasowo udawał człowieka.. no w każdym razie wraz z kojącą muzyką chillautową lecącą z laptopa zobaczyłem i poczułem jak.. hm, jakby dwa pradawne – jaszczury embriony z tych dwóch odwiecznie walczących ras…. znalazły w końcu pojednanie i zasnęły w pokoju. I z tym naprawdę sam poczułem takie głębokie ukojenie, jakbym w końcu naprawdę zrozumiał, że konflikty nie są do niczego mi potrzebne. I faktycznie po zakończonej sesji czuję dystans do wszelkich sytuacji konfliktowych. Był więc pewien efekt terapeutyczny😉
  • trzeba tu też wyraźnie zaznaczyć, ze to były rzeczy które widziałem po zamknięciu oczu, zagłębiając się w nie z własnej woli. Dlatego nazywam je wizjami. Nie było to halucynacje, gdy ktoś przy otwartych oczach widzi coś i myśli, że to jest rzeczywiste. Ja po otwarciu oczu wiedziałem, ze to była wizja i nie myślałem, że jestem pradawnym jaszczurem😉
  • gdzieś po 5tej godzinie zaczęło powoli, schodzić, wyszedłem nawet na zewnątrz coś zjeść i było OK. Rozszerzone źrenice utrzymywały się do 8,5 godziny po zażyciu.

Podsumowując, ciekawe doświadczenie, faza analityczna faktycznie świetnie rozwiązała problem, pokazała rozwiązania – i była zaskakująco szybka i bez-wysiłkowa. Faza odlotu przyjemna i zaskoczeniem był to, że wystąpił efekt terapeutyczny.

Cock worship – wielbienie penisa

„Krasawiec” – co w wolnym tłumaczeniu znaczy „piękny” powiedziała pewna Ukrainka, gdy mój penis wylądował na jej twarzy. I przez następne pół godziny faktycznie traktowała go z pełnym uwielbieniem.

cock worshipJest w tym coś magicznego, coś z uniesienia religijnego. Kontakt – genitalia-twarz. Oboje wytracamy swoje „ja”. Ja staję się Nadczłowiekiem, Bóstwem… ona czcicielką. Tak oddana w swym uwielbieniu, w akcie pozbawionej egoizmu służby..

uwielbienie penisaGenitalia – twarz. Twarz jest siedzibą wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku. Poza dotykiem, wszystkie zmysły są ulokowane tylko w twarzy. Poprzez twarz przyjmujemy pokarm i tlen. Kiedy mój fiut wydobywa się ze spodni i osiada na jej twarzy, ona z pełnym zachwytem do niego przywiera, wchłania jego zapach, ociera się o niego, przyciska do niego swoją twarz jeszcze bardziej i otwiera usta…

To coś więcej niż praktyka seksualna. To oznacza, że ona mojego fiuta przyjmuje całą sobą, wszystkimi zmysłami i kanałami. Kiedy go wącha, liże i całuje, daje mi wszystko co ma do dania.

fellatioJak modlitwa, przesuwa ustami po moim penisie kawałeczek po kawałku, jakby przesuwała paciorki różańca, obcałowuje każdy milimetr kwadratowy, by pokryć go całego swym uczuciem, od podstawy do czubka.

tumblr_mdhs2tdeXf1rl33pao1_1280

Nie myśli teraz o swojej dumie, godności czy zachowaniu dobrej opinii otoczenia. Czy własnej opinii o sobie samej. Wiele razy mówiła, że ona bez związku nigdy nie poszła z facetem do łóżka, już nie mówiąc o daniu mu swoich ust. Teraz to wszystko odeszło, całe jej pole widzenia wypełnia mój kutas, którego nazywa pięknym i któremu oddaje cześć.

Działanie psylocybiny – przegląd badań

Uwaga, będzie o straszliwych narkotykach😉comment_r25dWU5Oo3DI4ItH64CUaMGJuzduP2qK,w400

Zestawienie tekstów dotyczących procesów zachodzących w mózgu po przyjęciu psylocybiny.

„zawarta w grzybkach halucynogennych psylocybina powoduje wzrost nowych komórek mózgu, a jednocześnie kasuje nieprzyjemne wspomnienia. U myszy, którym podawano niewielkie dawki psylocybiny, odnotowano znaczący przyrost nowych komórek mózgowych.”

http://pej.cz/Grzybki-halucynogenne-swietnie-dzialaja-na-mozg-a7859

mozg_grzybki4

Wizualizacja stabilnego działania mózgu bez stymulantów (po lewej) i zwiększonej aktywności mózgu pod wpływem psylocybiny (po prawej). Grafika: Journal of the Royal Society

„naukowcy zauważyli, że psylocybina doprowadzała do zdezorganizowania i desynchronizacji sieci odpowiedzialnych za myślenie wyższe (jedna z nich odgrywa w mózgu kluczową rolę i ma m.in. związek z poczuciem ja). Z drugiej jednak strony pod wpływem narkotyku bardziej skoordynowana stawała się aktywność różnych obszarów bardziej prymitywnej sieci (w jej skład wchodzą powiązany z emocjami (…)”

to się totalnie nie zgadza z moimi doświadczeniami – psylocybina maksymalnie wzmacnia zdolność do zaawansowanego myślenia i dostrzegania zależności w tym w czym wcześniej widziało się chaos, również do odnajdywania rzeczywistych przyczyn różnych zjawisk, na przykład swych własnych zachowań. Co do poczucia „ja” to się zgadza, ale to w moim rozumieniu nie jest dla część „myślenia wyższego”.

http://kopalniawiedzy.pl/psylocybina-grzyby-stan-psychodeliczny-mozg-siec-aktywnosc-entropia-dr-Robin-Carhart-Harris,20598

„Psylocybina zaburza normalny system komunikacji w mózgu, niejako łącząc ze sobą miejsca w mózgu, które na co dzień nie są połączone.” Pełna zgoda. W artykule użyto też słowa „halucynacje” w odniesieniu do doznań do psylocybinie, co wg mnie i wszystkich „podróżników” których znam jest kompletnym nieporozumieniem.

http://wiedzoholik.pl/obejrzyj-jak-wyglada-twoj-mozg-na-grzybkach-halucynogennych/

„mózg po psylocybinie obok utartych ścieżek tworzy zupełnie nowe, liczne połączenia, które znikają, kiedy mija działanie psychodeliku. Co ciekawe, połączenia po grzybkach halucynogennych łączą te obszary mózgu, które normalnie nie komunikują się ze sobą. To dzięki temu można np. widzieć dźwięki czy słyszeć kolory.” http://www.crazynauka.pl/dziala-mozg-grzybkach-halucynogennych/

„Psylocybina, podobnie jak psylocyny, meskaliny, DMT i LSD działa w komórkach mózgu za pośrednictwem receptorów serotoniny. Oprócz jej wpływu na zdrowych ludzi, bada się też czy przeżycia mistyczne mogą złagodzić schorzenia psychiatryczne i behawioralne. Wygląda na to, że halucynogeny mogą bardzo szybko spowodować zmiany nastroju i zachowania, których osiągnięcie za pomocą psychoterapii zajęłoby wiele lat.

W latach 2004-2008 w Harbor-UCLA Medical Center przeprowadzono badanie, w którym podawano psylocybinę 12 pacjentom zzaawansowaną chorobą nowotworową. Wykazano, że mniejszy niepokój i lepszy nastrój utrzymywały się nawet przez kilka miesięcy po zażyciu substancji. Podobnie jak w badaniach sprzed 40 lat u pacjentów zmniejszył się też lęk przed śmiercią.” http://neuroskoki.pl/lecznicze-halucynogeny/

„Cała piątka uczestników rzuciła palenie już po pierwszej sesji z psylocybiną. Podczas późniejszych wizyt, które były kontynuowane przez prawie rok, u czterech uczestników zostało potwierdzone biologicznie całkowite wyjście z nałogu.” http://wykrzyknik.org/6-niesamowitych-rzeczy-ktore-naukowcy-odkryli-w-psychodelikach/

Wyniki ANKIETY – akceptacja praktyk BDSM

Dziękuję wszystkim, którzy wypełnili ankietę – na dzień dzisiejszy to aż 263 osób (po 5 dniach). Zakładałem że dobrze będzie, jeśli 50 osobom będzie się chciało przez nią przeklikać – więc jestem zadowolony. Ankieta pozostanie aktywna, więc jeśli w trakcie dalszego istnienia bloga liczba odpowiedzi znacznie wzrośnie, to może zamieszczę jakieś uaktualnienie wyników, a teraz zobaczmy co możemy wyczytać z obecnych odpowiedzi🙂

Dla jasności  – ankieta na 263 osobach nie jest żadnym źródłem informacji z naukowego punktu widzenia (nie będzie spełniała wymogów istotności statystycznej). Potraktujmy ją w kategoriach rozrywkowych.

Zacznijmy od tego, KTO wypełnił ankietę. Była ona ‚zareklamowana’ głównie na fejsie – najpierw na moim fanpage’u i na mojej grupie z ogłoszeniami BDSM, a kolejnego dnia wrzuciłem ją też większość grup BDSM z polskiego facebooka (nie na wszystkie zapewne, ze sporej części z nich już się wypisałem, ale na tych największych się pojawiła), oraz jedną grupę na Fetlife. I pierwsze pytanie dotyczyło właśnie tego KIM jest ankietowany – preferowanej roli. Już z tych odpowiedzi można wyciągnąć kilka obserwacji.

q1

Co widzimy?

1. – Mamy prawie tyle samo dominujących mężczyzn (24,3%) i uległych kobiet (24%). Czyli idealny rynek w sensie zazębienia się podaży i popytu😉

2. – Mamy prawie dokładnie dwa razy więcej uległych mężczyzn (22,4%) niż dominujących kobiet (11%). Czyli z jednej strony trochę potwierdzają się trochę informacje które tacy faceci czasem zamieszczają na grupach, że popyt znacznie przewyższa podaż i te narzekania mają jakieś realne podstawy😉 Z drugiej strony ta różnica nie jest aż tak gigantyczna – na jedną kobietę przypada dwóch facetów, więc musisz być lepszy niż tylko jeden inny koleś.. nie musisz prześcignąć dziesięciu, więc może nie ma co dramatyzować (nie wspominając że jedna Pani może mieć kilku sługusków… ale oczywiście nie każdemu taki układ odpowiada).

3. – Jeśli chodzi o switchów, to mamy tu o połowę więcej facetów (15,2%) niż kobiet (9,5%). Czyli w teoretycznej sytuacji gdy facet switch mógłby się wiązać tylko z kobietą switch, to musiałby mieć lepszą gadkę (lub lepszy wygląd, lub cokolwiek tam się w danym przypadku liczy😉 ) niż 0,5 innego faceta😉 To oczywiście takie akademickie rozważania, bo switch jest w o tyle dobrej sytuacji, że może wiązać się z każdą z 3 grup.

WYNIKI

Przejdźmy do meritum – co mówią wyniki o akceptacji różnych praktyk? Przypomnę jak wyglądała ankieta. Wskazywała 23 praktyki BDSM dla których należało określić swoją postawę poprzez jeden z 3 punktów:

1 – oznacza W PEŁNI AKCEPTUJĘ – zrealizowałem/am lub zrobię to bez wahania przy najbliższej okazji, bardzo mnie to podnieca lub jest to coś o czym marzę😉

2 – oznacza FANTAZJUJĘ O TYM, ale jednocześni mam wątpliwości czy faktycznie chcę to zrobić, jeśli pojawi się okazja, sam/a nie wiem jak się zachowam.

3 – oznacza NIE AKCEPTUJĘ, kompletnie mnie to nie podnieca, jeśli pojawi się taka „okazja”, jak najszybciej stamtąd uciekam😉

I tak:

Najbardziej akceptowana praktyka to: Bondage (wiązanie, unieruchamianie, kajdankami, liną, taśmą itp) – 78,3% osób wybrało opcję jeden. Ale już mocniejsza wersja Bondage (- podwieszanie na suficie) ma znacząco niższy wynik – 44,1%. Tu jednak prawie drugie tyle dało dwójkę, czyli mogli by w pewnych warunkach również na to się zdecydować.

q2

Na drugim miejscu: Fetysz pozycji – (czołganie się, chodzenie na czworakach, pozycja klęcząca) – 71,9% osób w pełni akceptuje te praktyki.

Na trzecim miejscu: Wykonywanie poleceń, usługiwanie (rola służącej, lokaja) – 66,9% akceptacji.

Co ciekawe, to że w TOP 3 nie ma praktyki która w potocznym rozumienia chyba najbardziej kojarzy się z BDSM – Bicia – jest na czwartym miejscu z 66,5%😉

Jakie są najbardziej NIE-AKCEPTOWANE praktyki?

Na pierwszym miejscu: Pissing do ust (połykanie moczu) – 47,5% ludzi dało trójkę. Przy łagodniejszych formach pissingu te procenty były odpowiednio niższe: Pissing (sikanie na twarz) miał 39,9% (nadal wysoko) i Pissing (sikanie na ciało) 33,5%.

q3

Drugie miejsce -Trampling (chodzenie po osobie uległej) 45,6% kompletnie tego nie akceptuje. Takie odpowiedzi mogą wynikać z tego że spora część odpowiedzi pochodzi od uległych kobiet lub dominujących facetów – chodzenie faceta po kobiecie raczej nie jest przyjętą praktyką, nawet w tak specyficznym środowisku.

Trzecie miejsce to ex aequo wspomniany wcześniej Pissing (sikanie na twarz) miał 39,9%  oraz Udostępnianie osoby uległej innej osobie dominującej 39,9%.

O czym fantazjujemy?

A jakie w końcu są praktyki co do których ludzie są najbardziej niezdecydowani, na zasadzie – fantazjuję o tym, ale niekoniecznie skorzystam z okazji do faktycznego zrobienia tego? To w sumie może najciekawsza część😉

rape playNa pierwszym miejscu mamy: Bondage (-podwieszanie na suficie) – aż 40,3%. O tym już pisałem, za to łagodniejsza forma bondage ma najwyższy wskaźnik akceptacji.

Na drugim miejscu: Rape-play (odgrywanie gwałtu) 34,2%. Coś w tym jest, w końcu gwałt zakłada łamanie oporu. Jest jakiś lęk przed zapomnieniem się w tym..

Na trzecim miejscu: Noszenie pasa cnoty 32,7%. Obawa przed zbyt silnym przeniesieniem tego co w swej naturze seksualne na czas normalnego funkcjonowania poza łóżkiem?

Dla zachowania przejrzystości – w ankiecie nie zawarłem wszystkich praktyk BDSM jakie istnieją (na przykład scat’u). Zależało mi przede wszystkim na tym by ankieta nie była zbyt długa, by w miarę dużo osób ją wypełniło. Praktyki zawarte w badaniu to: 1. Bicie, 2. Opluwanie ciała, 3. Opluwanie twarzy, 4. Plucie do ust (połykanie śliny, zlizywanie śliny z podłogi), 5. Pissing (sikanie na ciało), 6. Pissing (sikanie na twarz), 7. Pissing do ust (połykanie moczu), 8. Fetysz stóp/butów (całowanie i lizanie), 9. Bondage (wiązanie, unieruchamianie, kajdankami, liną, taśmą itp), 10. Bondage (- podwieszanie na suficie), 11. Fetysz pozycji – (czołganie się, chodzenie na czworakach, pozycja klęcząca)., 12. Udostępnianie osoby uległej innej osobie dominującej
13. Noszenie pasa cnoty, 14. Przyjmowanie roli zwierzęcej (łaszenie się, aportowanie, jedzenie z miski dla psa), 15. Wyzywanie, ubliżanie, obrażanie., 16. Wykonywanie poleceń, usługiwanie (rola służącej, lokaja), 17. Rape-play (odgrywanie gwałtu), 18. Podduszanie
19. Asslicking (lizanie odbytu), 20. Trampling (chodzenie po osobie uległej), 21. Harem (osoba uległa jest jedną z wielu dla osoby dominującej, a sama zachowuje jej wierność, również relacja cuckold/hotwife – niewierna żona uległego męża)., 22. Medical (czyli zabawy w Pana Doktora/Panią Doktor), 23. Dominacja w życiu codziennym (osoba dominująca rządzi osobą uległą poza sferą czysto seksualną, decyduje o jej wolnym czasie, ustala zasady według których ma ona się zachowywać w codziennych sytuacjach itd.)

Można by jeszcze głębiej zanalizować te dane, np porównać różnice w odpowiedziach uległych kobiet i dominujących mężczyzn, to może być ciekawe. Ale na dziś myślę że (mi) wystarczy😉

Uwagi, pytania, refleksje, sugestie? Zapraszam do komentarzy🙂

Ankieta BDSM

Pora na małe badanie postaw w polskim środowisku BDSM. Każdy z nas wie co sam lubi a czego nie trawi.

A jak to jest z tymi preferencjami w skali większej społeczności?  Co jest akceptowane a co nie w ankieta BDSMskali np. tysiąca osób ze środowiska BDSM?

Sprawdźmy – jak ankietę wypełni co najmniej 50 osób, zamieszczę zbiorcze podsumowanie (w formie anonimowego zestawienia oczywiście) na blogu.

Chcesz dołożyć swoją cegiełkę, a przy okazji może zastanowić się nad własnymi preferencjami? Wypełnij poniższą ankietę. Zajmie Ci to kilka minut, a pomożesz stworzyć pełniejszy obraz tzw. „społeczności”😉 Zapraszam:

jeżeli to wygodniejsze, możesz też wypełnić ankietę bezpośrednio na stronie formularzy Google – kliknij TUTAJ.