Pocałunek

Kochał ją. Była miłością jego życia. Jej szczęście i zadowolenie z życia było najważniejszą rzeczą jaka istniała na całej tej planecie. Zrobiłby dla niej wszystko.. i faktycznie robił.

Właśnie czekał w samochodzie pod blokiem jej kochanka. By ją odebrać, by nie wracała komunikacją miejską po upojnej nocy. A także dlatego, że sobie tego życzyła, by jego oddanie doprowadzić tak daleko, jak kiedyś sama nie myślała, że to możliwe.

Czekał już godzinę, ale wiedział, że poranne śniadanie może się przedłużyć i ma nie pocałuj mnieprzeszkadzać, tylko cierpliwie czekać, choćby miał siedzieć tu i pół dnia. Wygoda jego Pani była najważniejsza. Więc czekał.

W końcu się pojawiła. Szybko wyszedł z samochodu, by otworzyć jej drzwi. Zobaczył jej twarz. Była to rozpromieniona a jednocześnie potarmoszona twarz kobiety która właśnie doświadczyła zajebistego seksu. Twarz spełnionej, zadowolonej kobiety – nie dzięki niemu.

Coś paliło go od środka. Jakby w jego kręgosłupie znajdował się rozgrzany do czerwoności żelazny pręt. Kochał ją.

Ich spojrzenia spotkały się. Stanęła przy nim i przytuliła się.

– Dziękuję Ci, było cudownie – powiedziała.

– Kocham Cię – objął ją mocno i stali tak kilka minut. Oparła swoją słodką główkę na jego ramieniu.

Czuł fascynację, bliskość i podniecenie. I miłość. Miłość bez granic, bez warunków, bez żadnych „ale”. Zrobiłby wszystko by była szczęśliwa. Tak jej powiedział dawno temu – i tak było.

– Pocałuj mnie.

Obawiał się tego, ale czuł całym sobą i wiedział, że to kiedyś musi nastąpić. Powoli i spokojnie najpierw delikatnie pocałował ją w policzek, a potem dał jej długi i namiętny pocałunek w usta.

Nie znał wcześniej tego smaku, ale od razu go rozpoznał. Usta jego ukochanej smakowały spermą. Spermą innego mężczyzny. Kochał ją.

Reklamy

2 thoughts on “Pocałunek

  1. Kropka:)

    Co ciekawe, taka miłość zdarza się naprawdę… I może przewrotnie tym bardzie trwała… Pozdrawiam mężczyznę:) Kropka:)

    Odpowiedz
  2. mandarynfetysz Autor wpisu

    Wiem, jak najbardziej zdarza się… I jak najbardziej, jak doświadczamy uczucia na takim poziomie, gdzie społeczne uwarunkowania znikają, to możliwe są „cuda”. Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s