Flower and Snake

Obejrzałem  pierwszą część Flower and Snake (wersję z 2004 r – oryginalny tytuł „Hana to Hebi”). Zdecydowanie gorsza od drugiej części, którą widziałem już jakiś czas temu.

Hana to HebiDwójka miała jakąś fabułę, która sprawiała, że wszystkie sceny erotyczne i upokorzenia głównej bohaterki miały sens.. był to taki film erotyczny jakie wg mnie generalnie filmy erotyczne powinny być.

Natomiast w tej części pierwszej, mam wrażenie że fabuła tak bardzo zeszła na dalszy plan, że dla mnie trochę to zaczynało przypominać nieco bardziej wyrafinowanego pornola, a nie tego akurat oczekiwałem.

Zarys fabuły wygląda tak: piękna Shizuko to znana tancerka i żona jakiegoś topowego biznesmana. Nie układa im się zbyt dobrze. Co gorsza, ponieważ on dopuścił się łapówkarstwa, zostaje szantażowany przez 90cio letniego szefa mafii, który w zamian za utajnienie przekrętów, żąda właśnie Shizuko.

Tak też się dzieje i tancerka zostaje uprowadzona.. stary facet z yakuzy nie chce jednak tylko zobaczyć jej nagiej, albo polizać jej młodego ciała.. jego wyobraźnia sięga o wiele dalej. Urządza jej wielodniowy seans tortur, gwałtów i poniżenia.
Tu mamy trailer remake’u z 2014, nie mogę znaleźć oryginalnego.

Potem następuje kilka ciekawych zwrotów akcji. Ogólnie jednak dziwię się że film na IMBD zebrał tak wysokie recenzje. Wg mnie sceny tortur były trochę, hmm.. może zbyt teatralne a zbyt mało naprawdę poruszające emocje. Jedynie scena gdy Shizuko czołgając się na kolanach błaga o zachowanie jej agentki przy życiu była dla mnie naprawdę mocna – tu naprawdę poczułem że z nią coś się zadziało, że zachodzi w niej przemiana w Uległą.
No i jeszcze dla urody Aya Sugimoto warto obejrzeć 😉

Druga część (z 2005  – Flower and Snake 2 lub Hana to Hebi 2: Pari/Shizuko), z tą samą aktorką grającą również kobietę o imieniu Shizuko, bardzo mi się podobała – bohaterowie byli bardziej autentyczni i ciekawi. Ten fim jest na tyle dobry, że nie będę nawet streszczał fabuły, by nie psuć efektu. Powiem tylko, że zdecydowanie warto obejrzeć.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s