Amfetamina – pierwszy i ostatni raz?

Wczoraj miałem pierwsze doświadczenie z amfetaminą. Nic specjalnego. Lekkie pobudzenie i zaburzenia percepcji (dziwne przesunięcia uwagi). Bez odlotów i jakiejś nieprzytomności. Ale też bez czegokolwiek co bym uznał za wartościowe.

1316166792_by_Gavio_600W sumie nie ma o czym pisać, ale stwierdziłem że sobie to zapiszę dla pamięci. Dla ścisłości, wieczór zaczęliśmy z chłopakami – najpierw piwo, potem wódka i potem feta. Potem spotkaliśmy się z koleżankami, poszliśmy do klubów i tam jeszcze piłem drinki (czyli wódka z czymś tam).

Nie miałem też podobno typowych objawów – braku łaknienia czy apetytu czy spadku libido – wręcz przeciwnie.

Ogólnie to raczej nie powtórzę tego doświadczenia. Przy okazji nachodzi mnie refleksja, że alkohol coraz mniej mnie pociąga.. jakoś nie czuję żeby mi cokolwiek dawał.. właściwie to czuję jakby tylko coś mi wyłączał, jakieś części umysłu, co sprawia, że inne się odblokowują.. ale to jakby mi już nic nie daje..

 

Advertisements

One thought on “Amfetamina – pierwszy i ostatni raz?

  1. Ivy VioleX

    Ponieważ obecna amfetamina to syf.
    Jakieś dziesięć lat temu to było co innego.
    Powiedziałabym, że po fecie właśnie libido się podnosi.
    Nie tylko jest większa chęć na pieprzenie, ale można i dłużej i więcej, zwłaszcza faceci 🙂
    Często faceci po mieszance fety/kryształu i wódy są bardziej agresywni.
    Dzisiaj podobne efekty uzyskuje się po krysztale, jak dziesięć lat temu po fecie.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s