Blondynka i Brunetka.

Blondynka i Brunetka. Dwa żywioły. Lekki, słoneczny i owocowy zapach lata oraz ciężki, piżmowy i zmysłowy zapach prawdziwej kobiety.

Obie nagie. Obie na kolanach. Obie pieszczące mojego penisa.. nie, „pieszczące” to złe słowo… blondynka i brunetkawielbiące go, oddające mu cześć. Gdybym chciał, miałby obroże. Ale nie jest to potrzebne. Świetnie znają swoje miejsce.

Tak różne temperamenty, ale nie ma konfliktu między nimi, doskonale współpracują. Czarna idzie z góry na dół z jednej strony.. Blondi w tym samym czasie od dołu aż do szczytu po drugiej stronie. W tym samym tempie. Ich usta spotykają się na krótko po środku.. wymieniają coś na kształt pocałunku.. i idą dalej.

Teraz obie zaczynają od żołędzi i powoli schodzą w dół, masując go ustami.. pół całując, pół ssąc… i cały czas pozostając na tej samej wysokości. Jakby łączyła je teraz jakaś telepatyczna więź..

Blondi delikatnie chwyta u szczytu i drażni go okrężnymi ruchami języka, a Czarna zaczyna od dołu powolnymi masującymi ruchami pnąc się do góry.. kiedy tam dociera, zamieniają się rolami.

Obie zaczynają lizać od podstawy do szczytu. Liżą szeroko otwierając usta, używając całego swojego języka.. dając całą siebie. Ta chwile trwa.. odpływam.

Ciepło i wilgoć ich ust są przyjemne.. w tej chwili czuję, że do tego właśnie ich usta zostały stworzone.. Bóg, lub Natura nie stworzyły tym dwóm niewolnicom ust do pomocy w jedzeniu.. a tylko po to, by mogły nimi dostarczać mi przyjemności.. Ale wszystko to jest i tak tylko na powierzchni.. poza zmysłami czuję, jak ich usta są jakby kanałem, przez którzy przepływa energia.. ich emocje, oddanie i uwielbienie.. gotowość, by się poniżyć.. one promieniują z nich i przenikając przez moją skórę, wywołują coś więcej, niż po prostu podniecenie.. świadomość wyższości i władzy nad tymi dwiema klęczącymi niewolnicami, świadomość, jak bardzo nierówna jest nasza relacja.. i jak dzięki ich poniżeniu, które same chętnie mi ofiarowują, sam zostaję wyniesiony… to nakręca mnie jeszcze bardziej.

Powracam do tu i teraz. Powolnym ruchem sięgam do ich głów i zbliżam je.. całują się tak pięknie.. delikatnie, bez cienia wulgarności a tak zmysłowo.. są piękne, uwielbiam na nie patrzeć…

Mija chwila, a może dłużej.. przerywam im, biorę w dłoń twarz Brunetki, ściskam jej policzki i usta w takim, jakże uprzedmiotowiającym uścisku… patrzy wyczekująco i z pokorą. Bez cienia oporu wobec tego, że traktuję ją jak moją rzecz. Pełne podporządkowanie na każdym poziomie.

– Wygrałaś.

Doskonale wie, co to oznacza. Z uśmiechem satysfakcji zniża twarz, by znalazła się pod moim fiutem, liże go ostatni raz na całej długości, a następnie bierze go do ust na finałową ucztę. Blondi w tym czasie na czworakach czołga się do tyłu.. najpierw nieśmiało zaczyna całować pośladki Czarnej.. by po chwili całkowicie zanurzyć twarz w jej boskim tyłeczku. Może nie starała się dziś wystarczająco mocno i dlatego skończyła tam, gdzie wcale nie chciała.. a może tylko chciałem ją poniżyć.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s