Mieli spędzić ten wieczór razem…

Mieli spędzić ten wieczór razem. On zaczął nową pracę i od dłuższego czasu nie jedli nawet razem kolacji. Pochłaniał go nowy świat w który wkroczył, nowe, ciekawe zadania, nowe środowisko i nowe znajomości. Znajomości, które były realizowane nie tylko za dnia, ale również wieczorami. Imprezy firmowe na które jej nie zabierał, wyjazdy firmowe do innych miast i spotkania z kluczowymi klientami, ciągnące się do późnych godzin.

plucie bdsmKiedy w końcu znalazł dla niej czas, ucieszyła się. Jednak tego wieczora, sama nie wie jak, zaczęła się niewinna sprzeczka.  I sama nie wie jak, powiedziała o jedno słowo za dużo. Wiedziała, że nie powinna przekraczać pewnych granic, nie z nim, nie z tym mężczyzną.

Kazał jej uklęknąć.

Zrobiła to.

Napluł jej w twarz.

I wyszedł.

Po tym jak doszedł do niej dźwięk zamykanych drzwi, zrozumiała, że on szybko nie wróci, że ze wspólnej kolacji nici.

Długo klęczała ze spuszczoną głową. Myślała o tym, co się wydarzyło. Jak do tego doszło? plucie na kobietęAnalizowała całą rozmowę, kawałek po kawałku, zdanie po zdaniu.

Czuła jak jego ślina spływa jej po twarzy w dół. Kiedy doszła do ust, powoli, z namaszczeniem rozwarła wargi, wysunęła język i zgarnęła ją w siebie. Pozwoliła by rozlała się jej w ustach i połknęła.

I w tym momencie, tak samo rozlały się resztki wątpliwości – tak, to była jej wina, była głupia i nie warta go. I przełknęła dumę, czy raczej jej resztki – tak, kiedy on wróci, padnie na kolana i będzie błagać o wybaczenie.

Reklamy

2 thoughts on “Mieli spędzić ten wieczór razem…

  1. Maya M

    Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji co do mnie. Moze za duzo dumy, ego. Plucie w twarz nie kojarzy mi sie z seksem, ulegloscia tylko z upokorzeniem i upodleniem. A na pewno nie z miloscia. Nie moja bajka.
    A co do powyzszej sytuacji, hm naplul jej w twarz, wyszedl, chociaz w sumie i tak zaniedbywal. Moze niech nie wraca?
    Pozdrawiam 😉

    Odpowiedz
    1. mandaryn Autor wpisu

      Ano, każdy ma swoje własne granice zarówno te które w pewnych warunkach jest w stanie przekroczyć, jak i te do których nie chce nigdy się nawet zbliżyć… Dobrze że jesteś świadoma swoich.
      Pozdrawiam 😉

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s