Miłosne piekło (Koi no tsumi) – tylko dziwki z urojeniami uzależniają swoją wartość od stawki, jaką biorą

W Europie nie robią takich filmów. Ani nigdzie indziej. Dramat erotyczny z Japonii – w 100% będący kinem azjatyckim. Może oczywiście nie przypaść do gustu osobom które nie „czują” tamtej kultury  -tego nie-linearnego sposobu prowadzenia fabuły – nie w znaczeniu kolejności scen, ale na głębszym poziomie, gdzie ma się po prostu wrażenie że czas tam inaczej płynie i wydarzenia nie układają się w taki ciąg idący od A do B, z określoną dynamiką początku, rozwinięcia i zakończenia… Tam wszystko jest jakby zawieszone w jakiejś większej przestrzeni i układa się w inne wzory.

Powiem krótko – dla mnie tak powinny wyglądać filmy erotyczne. Więcej tam treści i ciekawych, przekazanych niejako mimochodem wglądów, niż w wielu pretensjonalnych filmach „psychologicznych”.

Nie będę zdradzał szczegółów, ale w skrócie jest to historia kobiety będącej w takim dosyć specyficznym małżeństwie (kobieta jako 100% służąca, ale też w sumie brak bliskości, prawie brak dotyku w ogóle) i jej seksualnego przebudzenia – oraz podróży która się wraz z nim zaczyna.

Sceny erotyczne są dobrze pokazane i (co nie jest wcale łatwo osiągnąć) naprawdę potrafią zrobić wrażenie. A to jest naprawdę spore osiągnięcie, w erze wszech-obecności pornografii, gdy człowiek widział już praktycznie wszystko (nawet rzeczy których wcale nie chciałby widzieć). Czyli reżyser potrafi budować emocje.

Scena w której Kazuko zostaje zmuszona, by w trakcie seksu zadzwonić do swojego męża i powiedzieć, że nie wróci na noc (a była to super-posłuszna-ułożona żona) ma w sobie więcej emocji, dominacji i poniżenia niż cokolwiek, co kiedykolwiek znajdziecie na jakimkolwiek redtubie, pornhubie czy innym internetowym ścieku.

Polecam bardzo.

Reklamy

3 komentarze do “Miłosne piekło (Koi no tsumi) – tylko dziwki z urojeniami uzależniają swoją wartość od stawki, jaką biorą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s