Archiwum kategorii: kultura

Newsy z kraju i ze świata – grudzień 2017

Pora na kolejną porcję linków czy obrazków które pojawiły się na profilu facebookowym, a  nie nadają się na oddzielny wpis. Ale szkoda by zniknęły wraz z kolejnym facebookowym banem.

Ciekawy pomysł na budzik 😉

http://www.ofeminin.pl/seks/ten-budzik-wybudza-powodujac-orgazm-gwarancja-przyyyjemnego-poranku-s2374301.html

Nie szukam nikogo na stałe…

jesteś świetną muchą

# DOBRE RADY 😉

Granice są potrzebne. Posiadanie granic jest oznaką zdrowej osobowości. Oczywiście W PEWNYCH WARUNKACH, przy umiejętnym prowadzeniu tego procesu, przekraczanie swoich granic w strefie seksualnej i emocjonalnej (zresztą jak i w innych..) może być niezwykle ekscytujące, wyzwalające i spełniające.

Ale jeśli koleś z którym rozmawiasz, hasło „granice są po to, by je przekraczać” powtarza jak mantrę, nie przedstawiając jednocześnie żadnej głębszej myśli która za tym stoi, nie wykazując troski o tym jak Ty się w tym procesie masz odnaleźć – jest spora szansa że jest zwyczajnym idiotą 😉

# ZŁE WIEŚCI

Grupa z ogłoszeniami którą zarządzałem, mająca ponad 5 tys członków została dziś bezpowrotnie skasowana przez Fejsunia. Zapraszam więc do nowej, do wersji 2.0
https://www.facebook.com/groups/BDSMogloszeniaPL/

# SPĘTANIE

SPĘTANIE

 

# TEKSTY NA PODRYW

– jesteś lesbijką?
– nie
– czyli mówisz, że lubisz poczuć w sobie kutasa?
działa niezawodnie, potwierdzone info

# POSTANOWIENIA NOWOROCZNE

Podejście „zacznę od stycznia” jest głupie. 90% ludzi którzy w styczniu kupują karnet na siłownię, w marcu już nie ćwiczy. Tak jakby jakaś umowna pozycja w kalendarzu miała niby w sobie jakąś magiczną moc dawania powera naszym decyzjom.. nie ma.
Zacznij wtedy kiedy o tym myślisz. Zacznij w grudniu – w styczeń wejdziesz już rozpędzony, z nowym nawykiem w trakcie kształtowania.
Na przykład ostatnio zdecydowałem, że od teraz każdego miesiąca będę drobną kwotę przeznaczał na dobroczynność. I już teraz, w grudniu zrobiłem pierwszy przelew na fundację opiekującą się porzuconymi pieskami. Dzięki temu w styczniu nie będę musiał pamiętać o 10 nowych rzeczach, które miałem wprowadzić od nowego roku, tylko część z nich już będzie w jakimś stopniu funkcjonowała. To jest filozofia #KAIZEN – stałe, ciągłe wprowadzanie nawet małych usprawnień.

„Dość dyktatury kobiet!”

PIKNIK FEMDOM

Taki styl zdecydowanie lepiej na mnie działa niż wszelkie pejcze, skóry, lateksy itd. To znaczy skóry i lateksy w sumie nie działają w ogóle 😉

# ZE ŚLINĄ CZY BEZ

Młody chłopak został skazany na więzienie. Pod prysznicem przypadkowo spadło mu mydło 😦
Czujny chłopak rozejrzał się i upewnił się że nikt za nim nie stoi. Nagle schylając się po mydło poczuł soczystego klapsa w dupę. Obraca się a tu wielki jak szafa Murzyn:
– Te świeżak! Wolisz ze śliną czy bez?
Hmm pomyślał że ze śliną będzie mniej bolało więc zgodził się. Na to Murzyn woła:
– Te Ślina chodź tu! Mam frajera na dwa baty !!!

Azjatki po raz pierwszy w życiu widzą białego kulturystę 😉

Na wakacje itp… 😉

http://www.internationalsexguide.info/forum/

Żona sama na wakacjach 😉

żona sama na wakacjach

# OBRAŻANIE

„Lubię obrażać ludzi,
bo myślę, że ludzie, którzy się obrażają
powinni być obrażani.”
L.T.

Najlepszy fanpage na temat idiotów w bdsm

https://www.facebook.com/bdsmzwierzaczki/ – polecam.

# DOBRE FOTO

STOPY

Nie lubię napierdzielania zdjęciami, ale czasem gdy jakieś ma w sobie wyjątkowy ładunek emocji lub seksu, to sobie na to pozwalam… to foto jest dla mnie takim własnie zdjęciem – nie przedstawia wprost niczego erotycznego, a jednak dla mnie ma w sobie więcej seksu niż 99% porno-obrazków krążących po necie.

# CIEKAWE SURREALISTYCZNIE – EROTYCZNE GRAFIKI

http://rebelianci.org/489713/Erotyka-i-surrealizm-niepokojace-grafiki-Michaela-Huttera–18
http://rebelianci.org/489713/Erotyka-i-surrealizm-niepokojace-grafiki-Michaela-Huttera–18

# BARONOWA I MILION DOLARÓW

Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu. W pewnym momencie odzywa się:
– Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów?
Baronowa „oburzona”:
– No jak to, Panie Hrabio?
Hrabia:
– Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po chwili:
– Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio..
Hrabia po chwili zagaduje:
– A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara?
Baronowa oburzona:
– Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma?
Hrabia:
– To już ustaliliśmy, teraz się targujemy….

# poważna groźba…

RELACJE

# CIEKAWOSTKI Z ŻYCIA ZNANEGO MUZYKA

Im dłużej byliśmy w trasie, tym bardziej rosła nasza popularność. Na południu koncerty dawaliśmy już w teatrach, nie klubach. W Denver Lindy wpadł w ekstazę, bo musieliśmy przenieść występ do wielkiej sali, taki był popyt na bilety. Tamtego wieczoru po koncercie siedziałem z Hillelem za kulisami. Gratulowaliśmy sobie naszego nowego sukcesu, kiedy wpadła ta dziewczyna.
– Anthony, muszę ci coś pokazać! – krzyknęła. – Taka jestem w tobie zakochana. Popatrz, co zrobiłam!
Ściągnęła majtki i zobaczyłem, że na wzgórku łonowym ma wytatuowane moje imię. Kilka kroków za nią stał jakiś facet.
– To mój chłopak, ale nie ma nic przeciwko temu. Jestem twoja, jeśli chcesz.
– Jasne, koleś. Bierz ją, ona cię kocha – dodał jej chłopak.
Anthony Kiedis (Red Hot Chili Peppers)

# NAJGORSZE OKREŚLENIA W ZWIĄZKU

http://aszdziennik.pl/120833,poprosilismy-internet-o-najgorsze-pieszczotliwe-okreslenia-jakie-mozna-uslyszec-w-zwiazku-teraz-zalujemy

# przynęta…

PRZYNĘTA

# Jesteś uzależniony od ludzi, których ścigasz…

„Jesteś uzależniony od ludzi, których ścigasz. Gotujemy twoje posiłki, wywozimy twoje śmieci, łączymy twoje rozmowy telefoniczne, kierujemy karetkami pogotowia, pilnujemy twojego domu kiedy śpisz. Nie przypierdalaj się do nas.”

W filmie Fight Club te słowa wypowiedziane przez Tylera Durdena do jakiegoś wysokiego urzędnika pozwalają ukręcić głowę toczącemu się przeciw jego organizacji policyjnemu dochodzeniu.

Za 200-300 lat będzie je mogła wypowiedzieć Sztuczna Inteligencja. Co wtedy zrobimy?

# 50 twarzy desperacji… 😉

MODLISZKA

# LUDZIE Z INTERNETU

Ostatnio założyłem nową grupę fetyszową. I którejś nocy jakoś tak się obudziłem i sięgnąłem po telefon. Było powiadomienie z fejsa – czerwona kropka. Odruchowo kliknąłem. Zobaczyłem gifa mężczyzny kopulującego z odkurzaczem. Tak. Ktoś taki właśnie obrazek dodał na tę moją grupę. Ktoś w ten sposób zechciał wyrazić siebie, swój emocjonalny świat, wewnętrzne pragnienia i tęsknoty. Leżę w środku nocy i tak myślę – „co-to-do-kurwy-nędzy-jest”.

W życiu jak się poznaje nowe osoby to często ma to miejsce „przez znajomych” – przez to te nowe osoby często są w jakiś sposób podobne do nas, mają podobne cechy, zainteresowania, poziom intelektualny i dojrzałość emocjonalną. Jak poznajemy ludzi w ten sposób, to zazwyczaj na 10 ludzi sensownych może zdarzyć się jeden debil.

Internet, mam wrażenie, jest miejscem gdzie te proporcje są odwrotne. To taka puszka Pandory – otwierasz bo liczysz na coś fajnego, ale jak już otworzysz to nagle wylewa się masa gówna. Dlatego też rzadziej ostatnio tu bywam 🙂

# OSTATNI NEWS

Ostatni news na dziś jest taki, że już od dłuższego czasu coraz mniej chce mi się pisać na tym blogu. Nie mówię, że na pewno, ale być może jego czas nadszedł. Nie mam z tym problemu, w życiu wszystko ma swój początek i koniec, a ja i tak nigdy nie pisałem tutaj jakoś często, w porównaniu do innych blogów, posiadam też inne zainteresowania, oraz życie poza internetem, więc raczej nie będę się nudził. Możliwe jest więc, że kolejne wpisy będą się pojawiały rzadko albo w ogóle. Dzięki za czytanie 🙂

Reklamy

Służąca (Ah-ga-ssi) – przepiękny film

Przepiękny, hipnotyzujący i po prostu dos-ko-na-ły film. Świetna fabuła. Wielowarstwowa intryga, gdzie pod jedną warstwą historii kryje się kolejna a pod nią jeszcze kolejna.. i genialny reżyser odkrywa je przed nami po kolei…

A reżyser to sam Chan-wook Park  – człowiek którego Quentin Tarantino uważa za swojego jeśli tak to można nazwać – „mentora”. Twórca „trylogii zemsty” której najbardziej znaną częścią jest nagrodzony w Cannes „Oldboy”.

Klimat miejscami przypomina oniryczną baśń, miejscami film psychologiczny, miejscami mroczny thriller. Jest w nim tak wiele, że czuję, że cokolwiek bym napisał, to tylko spłycę, to czym faktycznie ten film jest. Jest to też chyba charakterystyczne dla kina azjatyckiego, że nie daje się dzieła jednoznacznie sklasyfikować gatunkowo – i tak też jest w tym wypadku.

Pięknie pokazane sceny seksualne. W tym te najlepsze z możliwych – czyli z udziałem tylko dwóch kobiet i nikogo innego 😉  Do tego świetne aktorstwo i piękne kobiety.

Bardzo polecam, sam na pewno obejrzę ponownie. Ten film jest po prostu przepiękny.

Miłosne piekło (Koi no tsumi) – tylko dziwki z urojeniami uzależniają swoją wartość od stawki, jaką biorą

W Europie nie robią takich filmów. Ani nigdzie indziej. Dramat erotyczny z Japonii – w 100% będący kinem azjatyckim. Może oczywiście nie przypaść do gustu osobom które nie „czują” tamtej kultury  -tego nie-linearnego sposobu prowadzenia fabuły – nie w znaczeniu kolejności scen, ale na głębszym poziomie, gdzie ma się po prostu wrażenie że czas tam inaczej płynie i wydarzenia nie układają się w taki ciąg idący od A do B, z określoną dynamiką początku, rozwinięcia i zakończenia… Tam wszystko jest jakby zawieszone w jakiejś większej przestrzeni i układa się w inne wzory.

Powiem krótko – dla mnie tak powinny wyglądać filmy erotyczne. Więcej tam treści i ciekawych, przekazanych niejako mimochodem wglądów, niż w wielu pretensjonalnych filmach „psychologicznych”.

Nie będę zdradzał szczegółów, ale w skrócie jest to historia kobiety będącej w takim dosyć specyficznym małżeństwie (kobieta jako 100% służąca, ale też w sumie brak bliskości, prawie brak dotyku w ogóle) i jej seksualnego przebudzenia – oraz podróży która się wraz z nim zaczyna.

Sceny erotyczne są dobrze pokazane i (co nie jest wcale łatwo osiągnąć) naprawdę potrafią zrobić wrażenie. A to jest naprawdę spore osiągnięcie, w erze wszech-obecności pornografii, gdy człowiek widział już praktycznie wszystko (nawet rzeczy których wcale nie chciałby widzieć). Czyli reżyser potrafi budować emocje.

Scena w której Kazuko zostaje zmuszona, by w trakcie seksu zadzwonić do swojego męża i powiedzieć, że nie wróci na noc (a była to super-posłuszna-ułożona żona) ma w sobie więcej emocji, dominacji i poniżenia niż cokolwiek, co kiedykolwiek znajdziecie na jakimkolwiek redtubie, pornhubie czy innym internetowym ścieku.

Polecam bardzo.

Duke of Burgundy – reguły pożądania

UWAGA – mogą być pewne SPOJLERY. Obejrzałem w końcu Duke of Burgundy. Niestety ogólnie na minus. Na pierwszy rzut oka, jest to opowieść o perwersyjnym związku (Pani/służąca) dwóch kobiet.

duke of burgundyW rzeczywistości o tym, jak wygląda relacja dwóch osób, w której jedna odczuwa silne dążenia, w uproszczeniu nazwijmy je masochistycznymi (nie dosłownie w sensie odczuwania bólu, ale poniżenia), a druga zgadza się wejść w odpowiednią rolę (srogiej Pani, co rzuca biednej sprzątaczce papierki po cukierkach na podłogę, wykazując pogardę dla jej pracy).

Plus za pokazanie tematu od tej strony, bo chyba nie spotkałem się w kulturze z dziełem mierzącym się z tym dokładnie problemem – wchodzenia (przez kogoś, kto tego nie czuje) w rolę tylko po, by uczynić drugą osobę szczęśliwą.. i radzenia sobie z tą sytuacją.

Drugi plus za świetną pracę światłem. Szczególnie w początkowych i końcowych ujęciach. Wspaniała robota.

No i na tym chyba plusy się kończą. Momentami miałem wrażenie że oglądam zbiór jakichś luźno powiązanych scen, nie tworzących jednej całości. Fabuła nie potrafi wciągnąć i zaangażować odbiorcy (no, mnie przynajmniej), tak że losy głównych postaci pozostają w sumie obojętne. Sceny nie budują napięcia erotycznego, a postaciom brakuje głębi. Ogólnie mam wrażenie jakiejś bezideowości.

Czy oglądać? Tylko jeśli bardzo się nudzicie.

50 twarzy Janusza

Po pierwsze, Janusz nie ma kurwa żadnych zainteresowań (poza seksem oczywiście), hobby (poza seksem oczywiście), czy myśli o świecie (poza tym jakby tu zaruchać oczywiście).

Nigdy o niczym innym z nim nie porozmawiasz. Janusz to czysta biologiczna seks-maszyna. Stworzony do seksu, do prokreacji i dominacji. Zawsze i wszędzie gotowy na ostre jebanie. Prawdziwe mityczne bóstwo seksu. Dionizos na sterydach kurwa. Jebany Dionizos kumasz?

50 twarzy Janusza

zawładnę Twą duszą i ciałem Suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuko!

Po drugie, Janusz może z każdą. Janusz lubi z każdą. Janusz chce z każdą. I każda powinna chcieć z nim. Jeśli nie chce, to nie jest „tru”* (tru = (eng) prawdziwa, autentyczna, w przeciwieństwie do nieprawdziwej, na przykład prawdziwa oryginalna coca-cola zawierała kokainę, nie to, co to współczesne słodkie gówno które pijesz). Jest pseudo – i powinna się wstydzić, a przynajmniej się schować w szafie i nie pokazywać Januszowi, bo Janusza wciąż kusi.

Po trzecie, Janusz jest ekspertem. Pamiętaj. Janusz wie. Janusz doradzi. Nawet gdy Ty o radę nie pytasz.

50 twarzy Janusza

Jej reakcja gdy wysłałeś jej zdjęcie swojego małego fiutka

Po czwarte, Janusz ma penisa. Najlepszego na świecie, po prostu zajebistego, jedynego w swoim rodzaju super-kutasa. Żebyś o tym nie zapomniała, od razu wyśle Ci jego zdjęcie. Powinnaś się cieszyć.

Po piąte, Janusza nie można ignorować. Jak Janusz proponuje Ci seksy, musisz mu natychmiast odpisać. Jeśli tego nie zrobisz, Janusz przypomni Ci o swej nie-do-odrzucenia propozycji jeszcze trzynaście razy (dziennie).

Po szóste, Janusz wie, jak używać telefonu. Jak już dasz mu numer i się z nim raz spotkasz, to przekonasz, się o tym, bo będzie do Ciebie dzwonił i pisał trzynaście razy (dziennie).

Po siódme, Janusz wie co to prawdziwe bedesemy. To znaczy prawdziwe są te rzeczy, co on lubi, a te co on nie lubi to nieprawdziwe. Janusz prawdę Ci powie. Janusz jest trendsettrem, wizjonerem, projektantem mody dla elit fetyszowego świata.

gównoburza

Janusze w swoim żywiole

Po ósme, Janusz uwielbia mieć rację. Janusz nie może się powstrzymać przed uczestnictwem we wszelkich internetowych gówno-burzach. Dopiero w nich w pełni ujawnia się jego wrodzony dominujący charakter.

Po dziewiąte, Janusz uległy jest super uniżony od pierwszego kontaktu, jak Toudie z Gumisiów. Do czasu aż nie odrzucisz jego niesamowitej propozycji – wtedy pokaże Ci gdzie Twoje miejsce, wyzywając Cię od „ladacznic” 😉 . Wiadomo że po czymś takim na pewno się opamiętasz i dopiero tak go zdominujesz, jak Sobieski Turków pod Wiedniem.

Po dziesiąte, Janusz zawsze wchodzi w swą rolę (dominującą lub uległą) od pierwszej sekundy kontaktu, od pierwszej wiadomości na fejsie. Ty też od pierwszej chwili masz wejść w rolę grzecznej suki, co tylko słucha poleceń. I pamiętaj że musisz się zwracać się do niego „Panie Januszu”.

Po jedenaste, Janusz ma żonę, która nie ma pojęcia o jego zainteresowaniach. Mimo swojej wybitnie dominującej osobowości, w właściwie to właśnie dzięki niej, nie będzie się zniżał do tak pospolitych spraw jak szczerość i spójność i będzie ruchał laski za jej plecami, utrzymując ją w iluzji, że ich małżeństwo jest czymś realnym.

Co tam, że kobieta marnuje na niego kolejne lata swojego życia. To są bedesemy, to jest dla elity, tu nie można stosować tych samych norm, co obowiązują wśród pospólstwa. Zdrada z bacikiem, to już nie zdrada. Co tam, że Janusz swoje życie opiera na okłamywaniu najbliższej osoby –  Tobie bez mrugnięcia okiem będzie gadał o zaufaniu itp. Zaufanie to, zaufanie tamto, zaufanie sramto. Zaufanie polega na tym, że masz robić co Janusz mówi i nie zadawać pytań.

Po dwunaste, Janusz nienawidzi konfidentów. Chodzi o to, że największym hobby Janusza jest wrzucanie porno-obrazków na fejsa (wiesz, to takie podniecające… myśl, że inni będą sobie walić do tego samego co Ty, to prawie jak orgia). I za te obrazki ciągle jest banowany. A jak jest zbanowany, to szuka konfidentów, co go zgłosili. Słowo konfident jest wśród Januszy modne. Chuj że za czasów wojny, za sprawą prawdziwych konfidentów Niemcy naszych przodków torturowali i mordowali. Dla Janusza konfident to ktoś, kto zgłosił jego porno na fejsie.

Dlatego średnio co dwa tygodnie na wszystkich fejsbukowych grupach Janusz rozpętuje dyskusję będącą połączeniem wzajemnego poklepywania się z innymi Januszami po plecach (ach, jaki Ty biedny, znowu Cię zbanowało fejsbukowe gestapo), narzekania na portal na którym siedzą codziennie (ach, jaki ten fejsbuk zły, zróbmy własnego) i wirtualnego odgrażania się wobec domniemanych konfidentów (znajdziemy kreta, co za gnida, hurr durr). Życie Janusza jest fascynujące. Tak wiele się dzieje.

Po trzynaste, Janusz uwielbia definicje. Janusz potrzebuje definicji, Janusz żyje definicjami. Dyskusja o definicjach, to najbardziej owocna dyskusja w życiu Janusza. Czym „uległa” różni się od „suki”? Czy prawdziwy-tru-ale-taki-naprawde-tru-master jest zawsze dominujący w każdej-ale-naprawde-kazdej sytuacji życiowej? A czy jak „uległa” była chora i olała „swojego pana”, to jest jeszcze „uległa”, czy już „nie-uległa”? Oto są pytania. Znajdźmy odpowiedzi, na pewno tak wiele z tego wyniknie.

Po czternaste, dla Janusza fetysz to nie jest element życia, fetysz to sama esencja życia. Religia. Lajfstajl. Tylko 24/7. Kto tego nie rozumie, nie jest tru. Kto krytykuje jakikolwiek element pojawiający się w środowisku fetyszowym, nie jest tru. Kto się nie zgadza z Januszem, oczywiście nie jest tru. Janusz walczy ludźmi nie-tru – z zaangażowaniem charakterystycznym dla moherowych beretów Ojca Rydzyka – to samo zacietrzewienie, tylko kierunek przeciwny.

Po piętnaste, Janusz występuje oczywiście również w wersji żeńskiej. Grażynka fetyszu i Karyna fetyszu to równie powszechne gatunki i dzielą z Januszem większość jego zalet.
rak bdsm

No dobra, na serio to z tytułem jednak przesadziłem –  nie byłbym w stanie się zmusić by dojść do punktu 50, choć oczywiście można by ciągnąć to dalej… Jednak od samego pisania tego czuję, że dostaję raka, więc niech na dziś wystarczy. Ciąg dalszy być może nastąpi… 😉

Fetysze w świecie POPkultury

Fetysze nie są takie niszowe jak by się mogło wydawać. Oto sześć twórców/produktów kultury masowej, które dotykają perwersyjnej strony seksu.

1. Quentin Tarantino

Kultowy reżyser Jest z pewnością jednym z najbardziej znanych fetyszystów damskich stóp i w  wielu jego filmach pojawiały się motywy, ujęcia czy sceny z tym związane. Nie jest to tylko artystyczna obsesja, ale również całkiem prywatny fetysz.

Sam Tarantino ma też za sobą epizody aktorskie i na przykład zagrał w filmie From Dusk Till Dawn, gdzie między innymi była scena tańca erotycznego Królowej Wampirów. Podejrzewam że wkręcił się jako aktor tylko po to, by móc wypić drinka wprost ze stóp Salmy Haynek. Z pewnością było warto 😉

A poniżej zestawienie ze wszystkich jego filmów (reżyserowanych i granych).

2. Rihanna

To chyba trochę mocniejszy temat, bo poza tym, że:

to… była też związana z damskim bokserem Chrisem Brownem… więc niestety to już trochę patologia, a nie fajne zabawy.

rihanna pije z buta

3. Californication

W dosyć popularnym kiedyś (średnia ocen 7,7 na ponad 134 tys głosów na Filmwebie) serialu o pisarzu- podrywaczu Hanku Moodym pojawia się w pewnym momencie motyw perwersyjnej relacji między agentem głównego bohatera, a jego sekretarką.

Dawno temu to oglądałem, ale pamiętam, że było całkiem fajnie pokazane.

Przy okazji, jeśli komuś się spodoba Californication, to zdecydowanie polecam animowany serial BoJack Horseman, który określiłbym jako Californication na sterydach 😉  Motyw przewodni podobny – popularny niegdyś aktor (który przy okazji jest koniem) przechodzi kryzys wieku średniego. Tam też jest krótki motyw z jakąś agentką która zaczęła lecieć na bohatera po tym, jak ją za coś tam opieprzył i zwolnił – zaczęła kleić się do niego bo „pokazał jej gdzie jej miejsce” itp. 😉 Ale to jakaś pojedyncza scena i nie chciało mi się szukać. Niezależnie od tego, bardzo polecam, bardziej niż samo Californication.

4. Roman Polański

Cóż, ze wszystkich filmów dotykających perwersji które przeniknęły do kultury masowej, Polański jest autorem dwóch, i to obu dobrych – nie mogło więc go tu zabraknąć. Chodzi oczywiście o: „Bitter Moon” – Gorzkie Gody oraz „Wenus w futrze”.

5. Bruno Shulz

Pisarz krytyk i rysownik, poza słynnymi Sklepami Cynamonowymi, stworzył również zbiór grafik o fetyszystycznym i masochistycznym charakterze pod tytułem Xsięga Bałwochwalcza.

xsięga bałwochwalcza bruno schulzZa Wikipedią: „Głównym tematem rycin ze zbioru jest bałwochwalczy hołd, jaki mężczyzna – istota niższa, podrzędna, oddaje kobiecie – istocie wyższej, władczej. Centralną postacią prac jest kobieta (lub kobiety): pewna siebie, wyniosła, a przy tym piękna i niedostępna niczym bóstwo.

xsięga bałwochwalczaXięga, jak znaczna część całej twórczości plastycznej Schulza, jest przede wszystkim odbiciem erotycznych marzeń artysty. Atmosfera prac jest mroczna, dwuznaczna, aluzyjna. Kobieta mimo daleko posuniętej idealizacji jest bardzo zmysłowa, bywa wręcz perwersyjna, co podkreślają pozy, gesty, a nawet rekwizyty (np. bat trzymany w ręku).

Na jej tle mężczyzna, ulokowany z reguły u stóp, jest istotą ułomną, zdeformowaną, drobniejszą, skarlałą, całkowicie podporządkowaną i jakby wyczekującą rozkazów. Czasem proporcje wielkości są zachwiane w sposób drastyczny – grupa mężczyzn przypomina bardziej krasnale niż rzeczywistych ludzi. Na niektórych rycinach mężczyźni noszą wyraźne cechy zwierząt, np. psów łaszących się do nóg swych pań.”

Podejrzeć sobie najlepiej w grafikach google, a można nawet kupić koszulki z tymi dziełami.

6. Jerry Springer Show

Tego nie mogło tu zabraknąć. Na pewno jeden z najbardziej pojebanych programów telewizyjnych jakie w czasach współczesnych były emitowane w telewizji w świecie cywilizacji Zachodniej. Samo istnienie tego Talk – Show jest już oznaką upadku tej kultury (przynajmniej amerykańskiej). Zaproszeni goście (na przykład partnerka głównego gościa i jego kochanek, który jest transwestytą lubiącym przebierać się za zebrę – przykład zmyślony, ale generalnie to są tego typu przypadki) zazwyczaj wyzywają się nawzajem, często dochodzi do fizycznej przemocy (są tam na stałe zatrudnieni ochroniarze).

Bez względu jak nisko można oceniać ten program, nie da się zaprzeczyć, że jest on częścią kultury popularnej, był (jest?) emitowany w ogólnodostępnych stacjach telewizyjnych. I nie raz pojawiały się tematy fetyszowe  – często w wydaniu raczej ohydno-kiczowatym, ale odnotować trzeba 😉

Bitter Moon – Gorzkie Gody Polańskiego

Obejrzałem po raz drugi po latach. Dobry i mocny film. Sprawna reżyseria, dobry, oryginalny scenariusz i dobre aktorstwo. I wejście w tematykę perwersji – głębsze niż w 90% filmów które tematu dotykają. Fabuła jest autentyczna – w sensie takim, że nie składa się z posklejanych na siłę ogranych schematów, jak to często bywa  w Hollywood.

Perwersje przedstawione są jako mechanizm obronny pojawiający się w sytuacji wygasania namiętności w związku. W punkcie w którym zaczyna się wyczerpywać naturalna, pierwotna namiętność i fascynacja, pojawiają się fetysze, dominacja i uległość, jako sposoby na urozmaicenie, na podtrzymanie seksualnego przyciągania.

Potem stają się one jakby protezą faktycznego związku, kiedy namiętność wygasła już całkowicie, bohaterowie mimo wszystko utrzymują relację opartą już tylko na dominacji i poniżeniu jednej strony przez drugą. W końcu dominacja jako zemsta.

Dobrze przedstawiony jest cały proces przemiany relacji bohaterów. Nie ma w tym sztuczności, jaką często można spotkać w filmach dotyczących relacji damsko-męskich, a w szczególności takich gdzie pojawia się erotyka.

O czym ostatecznie mówi ten film? Dla mnie to w całości film o braku miłości. O tym, że namiętność nie jest tym samym co miłość. I dobrze pokazuje, że kiedy nie ma miłości, namiętność staje się dla człowieka największym transcendentalnym doświadczeniem w życiu. Być może jedynym które pozwala mu przekroczyć poczucie „ja”, poczuć się częścią czegoś większego niż on sam.  I kiedy zatraca się w nim, nie mając jednocześnie oparcia w uczuciach wyższych, może doprowadzić go upadku – stopniowego, lub gwałtownego.

A drugi aspekt braku miłości, to co się stało z Mimi, po tym, jak Oscar ją odtrącił. Ona twierdziła że nadal go kocha – i jest to tak przedstawione, że to jest przyczyną dla której pozwoliła się kompletnie zniszczyć. Mnie nasuwa się pytanie – czy można kogoś autentycznie obdarzyć miłością, jeśli się nie kocha samego siebie? Według mnie nie, i to co skłoniło ją by zostać w tej relacji, również nie było miłością.

Tak czy inaczej film wciąga i przedstawiając skrajne sytuacje wzbudza ciekawe pytania. Warto obejrzeć.