Archiwa tagu: całowanie stóp

Foot Fetish Party – w Warszawie ?

Impreza w motywie foot worship, uwielbienia kobiecych stóp – taki temat od jakiegoś czasu za mną chodzi. Ponieważ nikt tego obecnie nie organizuje, biorę pod uwagę, by samemu się za to zabrać. W czasie najbliższego roku pewnie nie znajdę na to czasu, jeśli miałbym to robić sam.

Ale warto już rzucić pewne założenia i niech temat powoli dojrzewa, a może w tym czasie znajdzie się ktoś, kto również będzie chciał w temat się zaangażować… Kilka przemyśleń i kwestii, które trzeba wziąć pod uwagę.

foot fetish party warszawa

1.  Pierwszy i najważniejszy punkt – kobiety. Na imprezie musi być dużo kobiet. Atrakcyjnych i młodych (przed trzydziestką) kobiet. Oczywiście takie mniej atrakcyjne i po trzydziestce też mogą być, ale ważne, żeby tych pierwszych było więcej. Widzę, to tak, że jeśli są dziewczyny, które są naprawdę atrakcyjne, to nie ma problemu, by za udział w imprezie dostały pieniądze – są one właściwie „głównym daniem” całego wydarzenia.

Więc od  razu – jak to zorganizować? Skąd wziąć większą ilość kobiet, które zarówno będą atrakcyjne, jak i otwarte na tak nietypową formę „hostessowania”?

impreza fetysz stóp

Pojawia się kilka problemów i tematów:

  • Bazując na ogłoszeniach na fejsie zbierze się ich za mało. Jestem założycielem i adminem największej grupy z ogłoszeniami bdsm/fetysz na polskim facebooku i mogę powiedzieć ze 100% pewnością, że z ogłoszeń będzie ich za mało, żeby zorganizować sensowną imprezę.
  • Jaka alternatywa? Początkujące fotomodelki? To młode, często ładne i często bardziej otwarte niż „średnia” dziewczyny. Taką opcję zasugerowała mi jedna Mistress. Warte rozważenia. Jednocześnie – czasochłonne, przynajmniej dopóki się to nie rozkręci. Zgodnie jej z sugestią należy omijać jakiekolwiek agencje (ze względu na ryzyko rozgłosu) i kontaktować się bezpośrednio z dziewczynami.. to czasochłonne. A ja cierpię na koszmarny brak czasu i ten stan utrzyma się pewnie jeszcze przez OK rok (a znając życie, jak mówię rok, to będzie to dwa lata)…
  • A może tancerki z klubów go-go? to są bardzo otwarte dziewczyny i część z nich może mogłaby się zainteresować tematem…
  • No i kwestia rekrutacji dziewczyn. Z jednej strony – atrakcyjnym hostessom chcę zapłacić (bo chcę mieć naprawdę ładne i by impreza była na naprawdę wysokim poziomie). Z drugiej strony nie chcę kobiet, które zrobią to tylko dla pieniędzy.. to powinny być laski, które będą miały z tego trochę fan’u. Nie muszą być mega-fetyszystkami, ale powinno je to choć trochę kręcić, albo powinny być przynajmniej otwarte i ciekawe tematu.
  • Tu pojawia się kwestia atmosfery imprezy – przede wszystkim dziewczyny muszą czuć, że nic im nie grozi. Że żaden z gości nie przekroczy granicy, że nie poczują się napastowane.
  • Więc poza selekcją prawdopodobnie trzeba będzie zainwestować w profesjonalną ochronę. Nie w starszych panów co są „ochroniarzami” pod hipermarketem, tylko w specjalistów, którzy w razie potrzeby sprawnie i szybko unieruchomią nierozumnego osobnika i pomogą mu przemieścić się z wnętrza klubu na zewnątrz – bez zbędnego szamotania się i zakłócania atmosfery imprezy. To oczywiście jest dodatkowy koszt…

całowanie stóp - impreza

2. Formuła imprezy. Odpadają jakiekolwiek formuły ograniczające dobrowolność czegokolwiek, co się dzieje za drzwiami klubu. Jeden potencjalny gość z którym rozmawiałem na fejsie wyrażał obawę, że „wezwie” go jakaś nietrakcyjna hostessa i będzie musiał ją obsługiwać. A z drugiej strony jedna potencjalna hostessa obawiała się właśnie natarczywości ze strony gości  – że będzie nastawienie, że „skoro zapłaciłem za wejście, to mi się coś należy”.

Formuła musi się opierać na zasadzie – za wejście płacisz, co się dzieje w środku, jest wynikiem chęci obu stron. Jeśli zapłaciłeś, a nie znalazłeś chętniej do zabawy, to twój problem, popracuj nad prezencją, umiejętnościami komunikacji, albo czymkolwiek innym. Jak to komunikować, żeby odsiewać mentalnych dresów – do dopracowania.

 

3. Faceci, czyli goście, czyli ci, którzy płacą. Mówiąc wprost, nie chcę bydła. Jakiś czas temu byłem na imprezie „tematycznej” Fetish FUCKtory i jak wszedłem, to od razu wiedziałem, że wyjdę szybko.. Dużo ludzi w stylu punkowym i zero klimatu. Faktycznie opuściłem imprezę chyba po 30 minutach. Potem się dowiedziałem, że kilku osobom coś skradziono…

Więc kwestią kluczową musi być selekcja. Praktyka z jednego z moich biznesów pokazuje, że ja w rozmowie przez fejsa potrafię  trafnie ocenić człowieka… ale nie wyobrażam sobie, bym przy regularnym organizowaniu większych imprez (np. 20 gości) miał z każdym prowadzić rozmowy na fejsie czy na mailu. Nie mam za bardzo pomysłu na jakiś rodzaj „systemowej” selekcji.
Częściowo taką rolę może pełnić cena biletu. Jeśli będzie w okolicach 300 PLN, to może odstraszyć totalnych dresiarzy.. ale wcale nie gwarantuje, że będzie OK..

Może rozwiązaniem byłoby na początek zrobić małą, kameralną imprezę i dopiero bazując na nauce z niej zabierać się za coś na większą skalę…

foot fetish party polska

4. Klimat, atmosfera. Chciałbym, by była to impreza, na której naprawdę będzie atmosfera swobodnego poznawania się i realizowania swoich fantazji. Bez nadęcia, smutnych min i ostrego bdsm. Ma to być klimat soft. Ma być na tyle soft, by również dziewczyny, które nie miały styczności z takimi praktykami, mogły wziąć udział w imprezie i nie uciec z  przerażeniem po 10 minutach. Czyli żadnych pejczy, złotych deszczy itp… bardziej normalna impreza z elementem foot fetish.

foot fetish party

Na dziś tyle. Jeżeli macie uwagi, wskazówki i sugestie – zapraszam do komentowania.

UPDATE:

osoby zainteresowane wzięciem udziału, zapraszam do zostawienia swojego maila – odezwę sie gdy coś ruszy:

Szczególnie Panie chętne do wzięcia udziału w imprezie w roli hostessy – zapraszam do kontaktu poprzez komentarz, PW na fejsie, lub maila – mandarynfetysz (małpa) gmail.com

Reklamy

Trzy formy uwielbienia

W najprostszych rzeczach zawiera się największy ładunek emocjonalny. Najprostsze rzeczy sięgają najgłębiej.. do archetypowych doświadczeń i znaczeń zapisanych gdzieś na dnie zbiorowej nieświadomości gatunku ludzkiego.

To że klęczał przed Nią. Jaki prosty akt. Na tak podstawowym poziomie pokazuje charakter relacji, kto jest w niej kim. Ludzie klękali przed tymi, o wyższej pozycji, przed szlachtą, królami, kapłanami. A w najdawniejszych czasach, przed tymi, którzy podawali się za Bogów w ludzkiej skórze.

uwielbienieTo co jest lepsze, ważniejsze, jest wyżej, to jest gorsze, mniej ważne, jest niżej – tak jesteśmy skonstruowani, w każdej kulturze i cywilizacji, we wszystkich epokach na całej kuli ziemskiej.

Również patrząc na psychologię ewolucyjną (jak różne nasze uwarunkowania mogą wynikać z warunków istniejących w przeszłości gatunku), osoba która klęczy, pokazuje w ten sposób, że nie stanowi zagrożenia. Na płytszym poziomie, większość z nas za życia mogła klęczeć podczas praktyk religijnych –  w naszej kulturze podczas przyjmowania komunii (określanej w religii jako najświętszy sakrament), oraz spowiedzi. Oba rytuały można potraktować jako doświadczenia szczytowe (jeżeli ktoś był w nie autentycznie zaangażowany).

Więc samo klęknięcie porusza najgłębsze struny Duszy, lub jak kto woli, uwarunkowania prymitywnego mózgu.

Drugi element, to że był nago, kiedy Ona była ubrana. Nagie są dzieci, które są bezbronne, ale również nie podejmują samodzielnie decyzji, są podporządkowane w sprawach życiowych.

femdomNadzy bywali niewolnicy (czy bywają, tam, gdzie prawdziwe niewolnictwo jest wciąż praktykowane, mimo formalnej delegalizacji), bywają więźniowie i jeńcy wojenni, ponieważ nagość bywa stosowana jako metoda ośmieszenia i poniżenia. We wzorowanej na opowieści sumeryjskiej, biblijnej historii Adam i Ewa po dokonaniu grzechu pierworodnego uświadamiają sobie, że są nadzy.

Nagość odsłania niedoskonałości figury, blizny. Kiedy on jest nagi, a Ona ubrana, to on daje wszystko bezwarunkowo, a Ona nic nie obiecuje. Bierze wszystko, zostawiając sobie prawo, by nic nie dać.. zostawiając go w niepewności. Ona jest Księżniczką.. on jest sługą, wyznawcą.. podnóżkiem.

fetysz stópI trzeci element.. stopy. Ona opiera swoje stopy na nim, na jego głowie. Kiedy Ma dobry humor, pozwala mu je całować. On klęczy na czworakach, poświęca swoją godność, by Jej było wygodnie. Jego głowa (świadomość, myśl, poczucie ja) jest poniżej Jej stóp, służy Jej jako wycieraczka do butów.

Stopy.. najniższa część ciała, część która dotyka podłogi, lub ziemi i przez to może zostać zabrudzona. W średniowieczu, o ile chłopi klękali przed szlachtą, to gest całowania butów był zarezerwowany do sytuacji gdy trzeba było wykazać wyjątkową poddańczość, na przykład wobec papieża, ale już nie zwykłego księdza, oraz podczas składania hołdu lennego, gdy szlachcic wyrażał bezgraniczne poddanie królowi..

Jest to forma najwyższego uwielbienia i oddania. Ona jest Boginią, kimś nadludzkim, on jest wyznawcą, pyłem u jej stóp.

Liczą się małe gesty

Lubię, kiedy kobieta odkrywa w sobie dominującą naturę. Czasem trzeba ją troszkę na to naprowadzić. Ponieważ moje skłonności do uległości (tak samo zresztą jak i do dominacji) trzeba określić jako „light”, więc nie mam większego problemu. Nie chcę jej bowiem nakłaniać by kupowała lateksowe stroje i lała mnie pejczem. No, jeszcze na bycie wychłostanym mógłbym jednorazowo się skusić, ale generalnie, ani teatrzyk ani hardcore mnie nie kręci. Przebieranie się i napierdalanie do krwi zostawiam innymi.

Dla mnie kobieca dominacja to przede wszystkim aspekt psychiczny, emocjonalny. Piękne jest usługiwanieto, że ta delikatna, słodka istota ma władzę nad tym większym i silniejszym od niej, prymitywnym stworem jakim jest ja 😉

Piękne jest usługiwanie jej, ale nie takie teatralne, jako rola, że wcielamy się w kogoś, kim nie jesteśmy. Chodzi mi o takie prawdziwe usługiwanie jej w codziennym życiu. Przynoszenie śniadania do łóżka, przygotowywanie kąpieli, zdejmowanie i zakładanie jej butów. No i oczywiście masowanie jej stóp.

Stopy są kluczowe, bo poza typowym „fizycznym” fetyszem (po prostu bardzo mi się podobają i niezwykle mocno na mnie działają piękne stopy), to zajmowanie się jej stopami ma bardzo, bardzo mocne znaczenie symboliczne i emocjonalne. Ona jest Księżniczką, a ja jestem sługą.

Całowanie stóp to już w ogóle coś o najsilniejszym ładunku emocjonalnym jaki może być.

Jak więc naprowadzam dziewczyny na ich dominującą naturę? Liczą się małe gesty. Choć oczywiście nie mam też problemu by porozmawiać, ale lubię jak takie rzeczy wychodzą niejako samoistnie, właśnie w różnych codziennych sytuacjach – wydaje mi się to bardziej naturalne.

Impreza – domówka z kilkoma koleżankami, urodziny jednej z nich. Tańczę z najładniejszą z nich, Viktorią. W pewnym momencie mówi, że coś jej niewygodnie i chce zmienić buciki. Co robi prawdziwy gentelman? Oczywiście nie pozwolę jej by sama wykonywała taką pracę. Klękam i najpierw zdejmuję jej białe szpilki, które nosiła, a następnie zakładam na jej stópki, nowe wybrane buciki. Cudowne uczucie.

Tak się składa, że tego wieczora jeszcze powtarzamy to kilka razy. Ponieważ w pewnym momencie postanowiliśmy wyjść potańczyć do pobliskiego klubu, a potem jak wróciliśmy, ona jeszcze raz jakoś się przebierała, to łącznie chyba trzy raz na kolanach zdejmowałem i zakładałem jej buciki. Emocjonalny stan niesamowity.

Kiedy szliśmy spać już powiedziała, że na śniadanie do łóżka życzy sobie to i to. Cudowna kobieta. I jak niewiele potrzeba, by obudziła się w niej rozpieszczona Księżniczka, którą ja uwielbiam rozpieszczać.

Inny wieczór, inna dziewczyna. Sylwia – siedzimy w jakiejś knajpie z jej znajomymi, oglądamy filmy i pijemy piwo. To jakaś noc z maratonem horrorów. Żeby było jej wygodnie, kładzie nóżki na moich udach. Zaczynam masować jej stopki. Podoba się jej. Zaczyna mną kierować – o tutaj, tutaj mocniej. To uwielbiam – jak kobieta wie co jej daje największą przyjemność i daje jasne instrukcje. Wieczór spędzamy bardzo miło. Potem w innym klubie przytulamy się i całujemy.

Nad ranem wracamy do niej, jedziemy już windą. W pewnym momencie, ni stąd ni zowąd, patrzy na mnie i mówi jedno magiczne słowo – „uklęknij”. Cudowna kobieta.