Archiwa tagu: femdom

Arogancki narzeczony

Arogancki narzeczony jest na tyle toporny, że ma opory przed lizaniem jej pupy. Ona nie może pozwolić żeby ten stan się utrzymał, przecież nie wyjdzie za mężczyznę, który nie darzy całego jej ciała bezwarunkowym uwielbieniem. Wprowadza zasadę.

anilingus femdomOn nie może dotknąć jej bielizny bez pozwolenia. Nie może zrobić jej minetki, bo nie może zdjąć z niej majteczek. Ale nie może też dobierać się do niej, nie może pogłaskać jej po pupie, nie może nawet pocałować ją przez majteczki. Musi grzecznie poprosić – a grzecznie oznacza na kolanach i z rękami w pozycji modlitewnej. Jak niewolnik Boginię.

Codziennie wieczorem on całuje jej ciało – te jego części które są odsłonięte.. dochodzi do jej ud podbrzusza tuż przy granicy z majteczkami. Codziennie zbliża się do granicy i nie przekracza jej. Oboje czują podniecenie, swoje własne i swoje wzajemnie. Oboje wiedzą, że nigdy nie złamie jej zakazu. Mimo że od kiedy go wprowadziła, zamknęła go w pasie cnoty, mimo że jeszcze nigdy nie był tak długo trzymany bez możliwości lizania swojej Pani, jest oczywistym, że jakiekolwiek nieposłuszeństwo nie wchodzi w grę. Zbyt dobrze się znają.

asslicking femdomProsił już wiele razy, ale zawsze jej odpowiedź brzmiała nie. Nie wie co robić, więc całuje jej uda. Dzięki temu jego głowa jest tak blisko jej kwiatu rozkoszy jak to możliwe, zanurza się w jej zapachu, w feromonach wydzielanych przez jej ciało.

Po miesiącu, kiedy po raz kolejny wieczorem uklęknął by prosić, Ona dostrzegła to. Coś się w nim zmieniło, trudne do opisania, ale coś w głosie, coś w spojrzeniu… było inne niż wcześniej. Postanowiła dać mu szansę – „Dobrze, możesz ściągnąć ze mnie majteczki zębami, ale jak już to zrobisz, to masz pozwolenie tylko na pieszczenie mojej pupy, jasne?”

Długo całował jej pośladki, sycąc się ich upojnym zapachem i słodkim smakiem, jakby przygotowując się do głębokiego skoku jaki miał wykonać. Zataczał po nich kręgi, koncentrycznie coraz mniejsze, zbliżając się do jej odbytu i w ostatniej chwili dokonując odwrotu. W końcu, za którymś powtórzeniem, delikatnym pocałunkiem spoczął na jej dziurce.

rimming femdomTen pierwszy pocałunek był decydujący, był przekroczeniem granicy. „O tak!” wymruczała z aprobatą. Wiedziała że to na niego podziała – jej aprobata i jej zadowolenie były dla niego jednymi z najważniejszych rzeczy w życiu. Pokazując, że jest jej przyjemnie, dawała mu nagrodę za wykonanie rzeczy dla niego trudnej i zachęcała go do pełnego wejścia w to doświadczenie. Powtórzył pocałunek, równie delikatny, ale jakby bardziej świadomy, czuła że już przełamał swój opór.

francuski pocałunek w odbytW końcu dał jej długi, francuski pocałunek, długi i namiętny. Wpił się w nią z pełnym oddaniem, jakby całował jej usta. Wiedziała że wygrała. Jak zawsze. Przez resztę nocy narzeczony robił dokładnie to co chciała – czule i namiętnie pieścił, całował i lizał jej tyłeczek.

Jednak chciała więcej. Po tym doświadczeniu nie tylko nie cofnęła więc zakazu, ale zaostrzyła go. „Nadal musisz prosić. Ale moja pusia jest poza Twoim zasięgiem. Prosić możesz tylko o pieszczenie mojej pupy, jasne?” I już tego samego wieczora miała go dokładnie tam gdzie chciała mieć go na początku – błagającego na kolanach o możliwość lizania jej tyłeczka. Tak się kończy arogancja.

Fetyszowe Science Fiction

Czasem można natrafić w sieci na pobudzające obrazki, które lepiej pozostawić w krainie fantazji. Pomyślałem że zbiorę takie obrazki z jednym poście.

Są to obrazki sytuacji i praktyk, które nie są realne do wykonania w społeczeństwie w którym żyjemy, albo są nielegalne, albo niebezpieczne (tzw. edge play) albo które stopniem zaangażowania w fetyszowe praktyki tak bardzo odbiegają od tego co uważam za zdrowe, że nigdy bym się na nie nie zdecydował… a mimo wszystko wzbudzają podniecenie.

W miarę jak coś ciekawego się trafi, będę pewnie ten post uaktualniał.

niewolnica

taka pozycja jakże odpowiednia na uroczą popołudniową pogawędkę.. wymaga od niewolnicy dobrego wyćwiczenia w staniu na paluszkach.

A poniżej salon SPA w którym mógłbym pracować za darmo 🙂

spa

salon SPA przyszłości… tutaj proszę do fotela numer 7, wybrany przez Panią mineciarz pojawi się za minutę.. mamy dziś promocję, druga godzina za połowę ceny, zechce Pani skorzystać?

Tak mogłaby wyglądać damska toaleta w świecie Femdom.

damska toaleta

jedyny pewny sposób na zapewnienie Pani zawsze czystej pupci…

A tu wersja odwrotna – męska toaleta.

służka toaletowa

będziesz uroczym żywym pisuarem dla naszych gości – powiedział jej organizator elitarnej imprezy na którą zgłosiła się jako hostessa – możesz być z siebie dumna, to duże wyróżnienie

A tutaj zdjęcie, którego nawet nie będę komentował.. to do czego się odwołuje, to rzecz dla mnie tak niewyobrażalna.. z gatunku never-ever.. a mimo to pobudza.. ta delikatna kobieca figura… odsłonięta, prawie naga i bestia…

tabu

do nogi… czy inne polecenie?

No i oczywiście w takim zestawieniu nie mogłoby zabraknąć czegoś z Japonii 😉

niewolnica w biurze

koleżanka liczyła na awans, ale niestety zawiodła, za co spotkała ją kara.. życie kobiet w japońskich korporacjach nie jest niestety łatwe…

No i „klasycznie” fantazje o gwałcie.

gwalt

przestań się szarpać skarbie, im bardziej się będziesz broniła, tym bardziej będzie bolało…

Liczą się małe gesty

Lubię, kiedy kobieta odkrywa w sobie dominującą naturę. Czasem trzeba ją troszkę na to naprowadzić. Ponieważ moje skłonności do uległości (tak samo zresztą jak i do dominacji) trzeba określić jako „light”, więc nie mam większego problemu. Nie chcę jej bowiem nakłaniać by kupowała lateksowe stroje i lała mnie pejczem. No, jeszcze na bycie wychłostanym mógłbym jednorazowo się skusić, ale generalnie, ani teatrzyk ani hardcore mnie nie kręci. Przebieranie się i napierdalanie do krwi zostawiam innymi.

Dla mnie kobieca dominacja to przede wszystkim aspekt psychiczny, emocjonalny. Piękne jest usługiwanieto, że ta delikatna, słodka istota ma władzę nad tym większym i silniejszym od niej, prymitywnym stworem jakim jest ja 😉

Piękne jest usługiwanie jej, ale nie takie teatralne, jako rola, że wcielamy się w kogoś, kim nie jesteśmy. Chodzi mi o takie prawdziwe usługiwanie jej w codziennym życiu. Przynoszenie śniadania do łóżka, przygotowywanie kąpieli, zdejmowanie i zakładanie jej butów. No i oczywiście masowanie jej stóp.

Stopy są kluczowe, bo poza typowym „fizycznym” fetyszem (po prostu bardzo mi się podobają i niezwykle mocno na mnie działają piękne stopy), to zajmowanie się jej stopami ma bardzo, bardzo mocne znaczenie symboliczne i emocjonalne. Ona jest Księżniczką, a ja jestem sługą.

Całowanie stóp to już w ogóle coś o najsilniejszym ładunku emocjonalnym jaki może być.

Jak więc naprowadzam dziewczyny na ich dominującą naturę? Liczą się małe gesty. Choć oczywiście nie mam też problemu by porozmawiać, ale lubię jak takie rzeczy wychodzą niejako samoistnie, właśnie w różnych codziennych sytuacjach – wydaje mi się to bardziej naturalne.

Impreza – domówka z kilkoma koleżankami, urodziny jednej z nich. Tańczę z najładniejszą z nich, Viktorią. W pewnym momencie mówi, że coś jej niewygodnie i chce zmienić buciki. Co robi prawdziwy gentelman? Oczywiście nie pozwolę jej by sama wykonywała taką pracę. Klękam i najpierw zdejmuję jej białe szpilki, które nosiła, a następnie zakładam na jej stópki, nowe wybrane buciki. Cudowne uczucie.

Tak się składa, że tego wieczora jeszcze powtarzamy to kilka razy. Ponieważ w pewnym momencie postanowiliśmy wyjść potańczyć do pobliskiego klubu, a potem jak wróciliśmy, ona jeszcze raz jakoś się przebierała, to łącznie chyba trzy raz na kolanach zdejmowałem i zakładałem jej buciki. Emocjonalny stan niesamowity.

Kiedy szliśmy spać już powiedziała, że na śniadanie do łóżka życzy sobie to i to. Cudowna kobieta. I jak niewiele potrzeba, by obudziła się w niej rozpieszczona Księżniczka, którą ja uwielbiam rozpieszczać.

Inny wieczór, inna dziewczyna. Sylwia – siedzimy w jakiejś knajpie z jej znajomymi, oglądamy filmy i pijemy piwo. To jakaś noc z maratonem horrorów. Żeby było jej wygodnie, kładzie nóżki na moich udach. Zaczynam masować jej stopki. Podoba się jej. Zaczyna mną kierować – o tutaj, tutaj mocniej. To uwielbiam – jak kobieta wie co jej daje największą przyjemność i daje jasne instrukcje. Wieczór spędzamy bardzo miło. Potem w innym klubie przytulamy się i całujemy.

Nad ranem wracamy do niej, jedziemy już windą. W pewnym momencie, ni stąd ni zowąd, patrzy na mnie i mówi jedno magiczne słowo – „uklęknij”. Cudowna kobieta.