Archiwa tagu: klęczenie

Uwielbiam patrzeć na klękającą kobietę

Uwielbiam patrzeć na klękającą kobietę. Nie tylko na klęczącą – to też oczywiście.  Ale klękającą. Padającą na kolana. Sam moment zginania kolan ma w sobie potężny magnetyzm. Gdy jednym prostym gestem mówisz wszystko.

na kolana BDSM

Oddajesz mi wszystko. Swoją „równość”, swoją godność. Jeden gest ustala wszystkie zasady i nadaje kierunek relacji. Sama się poniżasz. Tak łatwo. Na jedno moje skinienie – to jest coś pięknego. Mógłbym na to patrzeć godzinami.

fetysz blog

A więc zabawmy się.

A właściwie to ja Tobą się zabawię.

Uklęknij.

kobieca uległość blog

A teraz wstań.

I jeszcze raz uklęknij.

bdsm blog

I jeszcze raz.

fetysz opowiadania blog

I jeszcze dwadzieścia razy.

Powoli.

To nie fitness.

To prywatny pokaz dla Twojego Pana.

Masz być w pełni uważna.

Masz za każdym razem robić to z pełnym oddaniem.

blog bdsm polska

I jeszcze raz.

I jeszcze raz.

Powtarzaj dopóki nie każę Ci przestać.

Grzeczna dziewczynka.

uległość i dominacja blog

Grzeczna suczka.

Zasłużyłaś na swoją nagrodę.

blog o fetyszu

 

Reklamy

Blondynka i Brunetka.

Blondynka i Brunetka. Dwa żywioły. Lekki, słoneczny i owocowy zapach lata oraz ciężki, piżmowy i zmysłowy zapach prawdziwej kobiety.

Obie nagie. Obie na kolanach. Obie pieszczące mojego penisa.. nie, „pieszczące” to złe słowo… blondynka i brunetkawielbiące go, oddające mu cześć. Gdybym chciał, miałby obroże. Ale nie jest to potrzebne. Świetnie znają swoje miejsce.

Tak różne temperamenty, ale nie ma konfliktu między nimi, doskonale współpracują. Czarna idzie z góry na dół z jednej strony.. Blondi w tym samym czasie od dołu aż do szczytu po drugiej stronie. W tym samym tempie. Ich usta spotykają się na krótko po środku.. wymieniają coś na kształt pocałunku.. i idą dalej.

Teraz obie zaczynają od żołędzi i powoli schodzą w dół, masując go ustami.. pół całując, pół ssąc… i cały czas pozostając na tej samej wysokości. Jakby łączyła je teraz jakaś telepatyczna więź..

Blondi delikatnie chwyta u szczytu i drażni go okrężnymi ruchami języka, a Czarna zaczyna od dołu powolnymi masującymi ruchami pnąc się do góry.. kiedy tam dociera, zamieniają się rolami.

Obie zaczynają lizać od podstawy do szczytu. Liżą szeroko otwierając usta, używając całego swojego języka.. dając całą siebie. Ta chwile trwa.. odpływam.

Ciepło i wilgoć ich ust są przyjemne.. w tej chwili czuję, że do tego właśnie ich usta zostały stworzone.. Bóg, lub Natura nie stworzyły tym dwóm niewolnicom ust do pomocy w jedzeniu.. a tylko po to, by mogły nimi dostarczać mi przyjemności.. Ale wszystko to jest i tak tylko na powierzchni.. poza zmysłami czuję, jak ich usta są jakby kanałem, przez którzy przepływa energia.. ich emocje, oddanie i uwielbienie.. gotowość, by się poniżyć.. one promieniują z nich i przenikając przez moją skórę, wywołują coś więcej, niż po prostu podniecenie.. świadomość wyższości i władzy nad tymi dwiema klęczącymi niewolnicami, świadomość, jak bardzo nierówna jest nasza relacja.. i jak dzięki ich poniżeniu, które same chętnie mi ofiarowują, sam zostaję wyniesiony… to nakręca mnie jeszcze bardziej.

Powracam do tu i teraz. Powolnym ruchem sięgam do ich głów i zbliżam je.. całują się tak pięknie.. delikatnie, bez cienia wulgarności a tak zmysłowo.. są piękne, uwielbiam na nie patrzeć…

Mija chwila, a może dłużej.. przerywam im, biorę w dłoń twarz Brunetki, ściskam jej policzki i usta w takim, jakże uprzedmiotowiającym uścisku… patrzy wyczekująco i z pokorą. Bez cienia oporu wobec tego, że traktuję ją jak moją rzecz. Pełne podporządkowanie na każdym poziomie.

– Wygrałaś.

Doskonale wie, co to oznacza. Z uśmiechem satysfakcji zniża twarz, by znalazła się pod moim fiutem, liże go ostatni raz na całej długości, a następnie bierze go do ust na finałową ucztę. Blondi w tym czasie na czworakach czołga się do tyłu.. najpierw nieśmiało zaczyna całować pośladki Czarnej.. by po chwili całkowicie zanurzyć twarz w jej boskim tyłeczku. Może nie starała się dziś wystarczająco mocno i dlatego skończyła tam, gdzie wcale nie chciała.. a może tylko chciałem ją poniżyć.

Nic już nie będzie takie samo

– Aaaaa…. To boli!

Poczuła skoncentrowany ból, kiedy mocno ścisnął jej sutki. Podniecenie, które wcześniej stopniowo wzrastało w całym jej ciele, w jednej chwili opadło, jak skrzynka taniego piwa rzucona na ziemię.

Jednak nie puścił. Spojrzała mu w oczy – trochę z niedowierzaniem, trochę ze złością, a trochę z pewnym wyczekiwaniem. Widziała, jak się w nią wpatruje.. jakby szukał czegoś.. jakby właśnie tego chciał -sprawdzić jej reakcję. niewolnica

Minęła minuta, która wydawała się wiecznością. I zacisnął uścisk jeszcze mocniej, wykręcając jej sutki na boki. I wtedy całe to podniecenie, które opadło.. uderzyło ją ponownie ze zdwojoną siłą jako fala gorąca rozlewające się po całym ciele. Jakby we wnętrzu jej kręgosłupa otworzył się jakiś pojemnik z gorącą lawą.. i ta zalała każdą komórkę jej ciała.. aż po koniuszki palców.

Nie wiedziała co się z nią dzieje, nigdy nie doświadczyła podniecenia o takiej intensywności. Myśli, wspomnienia i emocje wirowały w jej głowie, była oszołomiona jak wtedy, gdy pierwszy raz w życiu spróbowała alkoholu.

Kolejna minuta milczenia. Kolejna wieczność. I jego badawcze spojrzenie. I kolejne zaciśnięcie uścisku i wykręcenie sutków jeszcze mocniej. Nie była w stanie powstrzymać jęku. Jej oddech się zmienił, jej oczy zamgliła mgła.

On wciąż patrzył. Poczuła coś dziwnego. Nic nie powiedział, ale poczuła, jakby z jego spojrzenia coś do niej płynęło. Poczuła jak jej kolana robią się miękkie, coraz bardziej miękkie.. jak z waty. Wraz z koleją obezwładniającą falą gorąca, poddała się temu. Uklękła przed nim.

-Widzisz, jak szybko się uczysz,gdzie Twoje miejsce?

Uśmiechnął się. To wszystko było jak sen. Przez tkaninę spodni, czuła jego penisa, czuła jakby pulsował, wzywał ją, przyciągał.

– Tak.. moje miejsce..jest na kolanach.

Wyszeptała pół nieprzytomnie. Sama nie widziała, czy to ona mówi, czy to jej się śni.

– Jak się do mnie zwracasz… niewolnico..

Powiedział bardzo powoli, cedząc słowa, jakby chciał, by każde z nich do niej dotarło. Znowu chwila ciszy. Jakby się przygotowywała do przekroczenia kolejnej granicy.

– Panie. Moje miejsce jest na kolanach przed Tobą, Panie. Moje usta należą do Ciebie, Panie. Proszę, pozwól mi służyć Ci moimi ustami…

Usłyszała swój własny szept. Uświadomiła sobie, że pewna jej część, której wcześniej nie znała, właśnie dziś została obudzona. I że nic już nie będzie takie samo.

Na pierwszym spotkaniu nie będzie seksu

Na pierwszym spotkaniu nie będzie seksu. Na pierwszym spotkaniu każę Ci się rozebrać i uklęknąć.  I będę zadawał Ci pytania.
Będę siedział wygodnie w fotelu i popijał drinka, Ty będziesz klęczała.
Będę pytał, Ty będziesz odpowiadała.

Nie będziesz miała kocyka pod kolanka, ma być Ci niewygodnie, masz odczuwać dyskomfort.
Nawet nie będziemy rozmawiać o seksie, nie o to będą moje pytania. Będę Cię pytał, o Twoje najbardziej zawstydzające wspomnienia. O to jaką masz relacje ze swoją matką. O osobę w Twoim, życiu, która wywarła na Ciebie największy wpływ.

Będziesz mówiła. Ja będę słuchał. Chcę się przekonać, czy jesteś tego warta. Czy jesteś autentyczna, czy masz w sobie cudowną kobiecą niewinność, której poszukuję.. czy coś  sobą reprezentujesz jako człowiek.

Kiedy odpowiadasz na pytania, chcę widzieć jak odkrywasz siebie. Kiedy zdjęłaś ubrania, odsłoniłaś się przede mną pierwszy raz. Teraz jednak chcę byś odsłoniła się jeszcze bardziej.
Nie będzie to teatrzyk odgrywania ról, ani żadna „tresura”. Będzie to intymny akt wydobywania Twojej prawdziwej natury przed Tobą samą… krok po kroku będziemy razem odkrywać, kim w swej istocie jesteś.

kobieca uległość

Kiedy już skończymy, każę Ci wstać, ubrać się i wyjść.

Na drugim spotkaniu nie będzie seksu. Na drugim spotkaniu, kiedy już się rozbierzesz i uklękniesz, będziemy o nim rozmawiać. Chcę poznać Twoje myśli,  pragnienia i fantazje. Szczególnie te, których nie zrealizowałaś. A najbardziej te, o których nikomu wcześniej nawet nie powiedziałaś.

I złożysz mi pokłon. Dłonie do ziemi. Czoło do ziemi. Dobrze. Teraz zostań w tej pozycji. Wytrzymaj. Niech Twoje mięśnie zdrętwieją. Wytrzymaj. Pokaż mi swoje oddanie. To nie teatrzyk. To jest naprawdę.

Nie chcę po prostu Twojego ciała. Nie chcę tylko by Twoje ciało przede mną uklękło. Chcę by Twoja Dusza ugięła kolana. Byś Ty cała,  ze swoją najgłębszą jaźnią, oddała mi pokłon. Chcę dla Ciebie stać się Bogiem. Tym jednym mężczyzną, który, bez względu na to, ile czasu będzie trwała nasza relacja,  odciśnie na Tobie swoje piętno silniej niż jakikolwiek inny wcześniej i później.

Na trzecim spotkaniu nie będzie seksu. Na trzecim spotkaniu każę Ci się do mnie przyczołgać. Zbliż się. Pozwalam Ci przylgnąć  twarzą do mojego krocza. Poczuj jego ciepło na swojej ślicznej buzi. Poczuj jego zapach. Teraz rozepnij mi rozporek. Nie tak.. zębami. Grzeczna dziewczynka. Teraz masz pozwolenie by ocierać się o niego swoimi ustami, oczami i noskiem… przez cienki materiał moich czarnych bokserek.. Możesz przytulić się do niego swoją twarzą, wdychać jego zapach. I nic więcej.

uległa

Tkwij tak przy mnie, na klęczkach, przez okrągłą godzinę. Niech mój zapach odurzy Cię, niech Cię wypełni. Niech feromony moich genitaliów przenikną Twoją twarz niech unoszą się wokół niej jak aura, oznaczając Cię jako moją własność.

A kiedy powiem dosyć, wstaniesz, ubierzesz się i wyjdziesz. Ja zadzwonię. A kiedy zadzwonię, rzucisz wszystko i przyjedziesz, choćby była druga w nocy.

Na czwartym spotkaniu nie będzie seksu. Na czwartym spotkaniu pozwolę Ci go pocałować. Ale nie raz. Zrobisz to dokładnie sto razy. Sto pocałunków. To ostatni test. Chcę zobaczyć w nich Twoje oddanie. Twoją zmysłową miękką kobiecość. Chęć dawania  przyjemności mnie, bez oczekiwania niczego w zamian. Radość z tego, że możesz mi dać przyjemność bez myślenia o sobie. Uwielbienie. Twoją miłość.

Na piątym spotkaniu.. dam Ci to czego chcesz. I więcej. Tylko poproś grzecznie.

Trzy formy uwielbienia

W najprostszych rzeczach zawiera się największy ładunek emocjonalny. Najprostsze rzeczy sięgają najgłębiej.. do archetypowych doświadczeń i znaczeń zapisanych gdzieś na dnie zbiorowej nieświadomości gatunku ludzkiego.

To że klęczał przed Nią. Jaki prosty akt. Na tak podstawowym poziomie pokazuje charakter relacji, kto jest w niej kim. Ludzie klękali przed tymi, o wyższej pozycji, przed szlachtą, królami, kapłanami. A w najdawniejszych czasach, przed tymi, którzy podawali się za Bogów w ludzkiej skórze.

uwielbienieTo co jest lepsze, ważniejsze, jest wyżej, to jest gorsze, mniej ważne, jest niżej – tak jesteśmy skonstruowani, w każdej kulturze i cywilizacji, we wszystkich epokach na całej kuli ziemskiej.

Również patrząc na psychologię ewolucyjną (jak różne nasze uwarunkowania mogą wynikać z warunków istniejących w przeszłości gatunku), osoba która klęczy, pokazuje w ten sposób, że nie stanowi zagrożenia. Na płytszym poziomie, większość z nas za życia mogła klęczeć podczas praktyk religijnych –  w naszej kulturze podczas przyjmowania komunii (określanej w religii jako najświętszy sakrament), oraz spowiedzi. Oba rytuały można potraktować jako doświadczenia szczytowe (jeżeli ktoś był w nie autentycznie zaangażowany).

Więc samo klęknięcie porusza najgłębsze struny Duszy, lub jak kto woli, uwarunkowania prymitywnego mózgu.

Drugi element, to że był nago, kiedy Ona była ubrana. Nagie są dzieci, które są bezbronne, ale również nie podejmują samodzielnie decyzji, są podporządkowane w sprawach życiowych.

femdomNadzy bywali niewolnicy (czy bywają, tam, gdzie prawdziwe niewolnictwo jest wciąż praktykowane, mimo formalnej delegalizacji), bywają więźniowie i jeńcy wojenni, ponieważ nagość bywa stosowana jako metoda ośmieszenia i poniżenia. We wzorowanej na opowieści sumeryjskiej, biblijnej historii Adam i Ewa po dokonaniu grzechu pierworodnego uświadamiają sobie, że są nadzy.

Nagość odsłania niedoskonałości figury, blizny. Kiedy on jest nagi, a Ona ubrana, to on daje wszystko bezwarunkowo, a Ona nic nie obiecuje. Bierze wszystko, zostawiając sobie prawo, by nic nie dać.. zostawiając go w niepewności. Ona jest Księżniczką.. on jest sługą, wyznawcą.. podnóżkiem.

fetysz stópI trzeci element.. stopy. Ona opiera swoje stopy na nim, na jego głowie. Kiedy Ma dobry humor, pozwala mu je całować. On klęczy na czworakach, poświęca swoją godność, by Jej było wygodnie. Jego głowa (świadomość, myśl, poczucie ja) jest poniżej Jej stóp, służy Jej jako wycieraczka do butów.

Stopy.. najniższa część ciała, część która dotyka podłogi, lub ziemi i przez to może zostać zabrudzona. W średniowieczu, o ile chłopi klękali przed szlachtą, to gest całowania butów był zarezerwowany do sytuacji gdy trzeba było wykazać wyjątkową poddańczość, na przykład wobec papieża, ale już nie zwykłego księdza, oraz podczas składania hołdu lennego, gdy szlachcic wyrażał bezgraniczne poddanie królowi..

Jest to forma najwyższego uwielbienia i oddania. Ona jest Boginią, kimś nadludzkim, on jest wyznawcą, pyłem u jej stóp.

Moment, w którym klękła przed nim

Moment, w którym klękła przed nim i spojrzała na niego z dołu, był momentem, w którym uświadomiłem sobie, że nie ma już odwrotu i że nigdy nic już nie będzie takie samo. Spojrzała na niego w taki sposób, jak nigdy nie patrzyła na mnie.. z takim absolutnym, poddańczym uwielbieniem.

zapachWiem, że zawsze traktowałem ją jak Księżniczkę, którą dla mnie była. Wiem, że to pozwoliło mi ją zdobyć..jednocześnie też zawsze miałem świadomość, że pociągają ją faceci będący moją odwrotnością. Typ drania, który będzie traktował ją jak sprzątaczkę, który będzie chciał by była gotowa na każde jego zawołanie, który wykorzysta ją tylko dla własnej przyjemności, a potem, kiedy się znudzi, zostawi ją.

Ponieważ zawsze rozmawialiśmy szczerz, sama mówiła, że pociąga ją kiedy facet jest dla niej ostry. Mimo miłości między nami, a może właśnie dzięki niej, doszliśmy do tego, że nasz związek nie powinien ograniczać realizacji jej potrzeb.

I tak oto teraz właśnie moja żona klęczała przed tym facetem z twarzą przy jego kroczu i parzyła na niego jak w obrazek. Zbliżyła swoją głowę do jego kroku i głęboko wciągnęła powietrze, jakby brakowało jej tlenu.. zaciągnęła się zapachem jego genitaliów, po czym zębami rozpięła rozporek.

Wielki penis wyłonił się ze spodni i usadowił na jej twarzy. Widać było, że emocje rozsadzają ją od środka. Przełknęła ślinę.

zdrada– Jest.. piękny.
Wyszeptała.
– Jest boski.

Jeszcze raz zaciągnęła się jego zapachem, po czym powoli i z namaszczeniem pocałowała go.. jak ludzie religijni całują figurki swoich bożków. Wzięła do ust, jakby rozpoznając smak przed mającą nastąpić ucztą.

Jednak w tym momencie przerwała i odwróciła głowę w moją stronę.
– Dziękuję Kochanie za Twoje wsparcie, ale to zmienia wszystko. Chcę z nim zostać sama. Zaczekaj na zewnątrz.

Mimo, że był jeszcze wrzesień, noc była zimna. Długa i zimna.