Archiwa tagu: poniżanie

Ale on mi kazał…

Widząc siniaki na kolanach Żony, Mąż poczuł, jakby po raz kolejny stał na krawędzi.. Żona od zawsze mówiła, że nie lubi seksu oralnego jako strona czynna i nigdy mu go nie dawała.  Za to chętnie i regularnie przyjmowała takie pieszczoty od niego.

Ponieważ bardzo ją kochał, nigdy nie nalegał, nie chciał w żaden sposób naginać jej woli, a jednocześnie sam nie szczędził jej tej przyjemności. Cierpliwie robił swoje, myśląc, że może Ona kiedyś zmieni zdanie, a jeśli nawet nie, to i taki stan rzeczy po prostu zaakceptuje.

10696314_767862273261128_105632285870359345_n– Kochanie, myślałem, że Ty nie lubisz robić dobrze ustami, że to Cię obrzydza i że czułabyś się poniżona….?
– No tak, ale on mi kazał.

On jej kazał. I wszystko jasne. Skoro on jej kazał, to bez zająknięcia uklękła przed nim, bez zająknięcia zrobiła dla niego to, czego dla męża nie zrobiła od 5 lat… On, czyli jej Kochanek, na którego w swej miłości i wyrozumiałości, Mąż wyraził zgodę. Najwyraźniej jej relacja z nim miała zupełnie inny charakter niż z Mężem. I zaczynał już żałować, że się na to zgodził, bo poszło to wszystko o wiele za daleko…

Kiedy Mąż wciąż traktował ją jak Księżniczkę, robił dla niej wszystko i dbał o nią, jak o swój najcenniejszy skarb, ona coraz bardziej go ignorowała i zwracała się w stronę Kochanka..

Nazywała go swoim Panem i była na każde jego zawołanie. Kiedy dzwonił, potrafiła się wyszykować w ciągu pół godziny i z miejsca do niego jechać… jak prostytutka na telefon. Co gorsza, nie miała nawet cienia oporu by poprosić Męża o spełnienie roli szofera. Sam obraz Żony na kolanach przed tym facetem, obraz jego penisa przy jej pięknej twarzy sprawiał, że kręciło mu się w głowie.. Kochał ją nad życie i dlatego zgodził się na Kochanka, ale nie wiedział że pójdzie to w taką stronę, że ona będzie się dla niego tak poniżała..

Kochanek z kolei zaczął coraz bardziej ją wykorzystywać i zmuszać ją do przekraczania kolejnych granic. Z robienia mu loda uczynił warunek seksu z nim.. wkrótce to, czego tak nie znosiła, stało się nieodłącznym elementem ich spotkań. Sprawił, że go o to prosiła. Na kolanach błagała, by wsadził jej do buzi swojego fiuta.

A ostatnio żaliła się nawet, że spotkania do tego się sprowadzały.. Miała jego zadowolić ustami, sama nie dostając nic w zamian.. mimo tego żalenia się, wciąż była na każde jego skinienie, wciąż potrafiła w środku nocy rzucić wszystko by do niego jechać.. Właściwie to właśnie sprawiało, że jeszcze bardziej go pragnęła.. i dla seksu z nim jeszcze bardziej była gotowa zrobić wszystko..

Tak to jego Księżniczka stała się dziwką na telefon dla innego faceta.

Paradoks

Całe życie mężczyźni stawiali ją na piedestale, wielbili ją, traktowali jakby była ósmym cudem świata. I przez całe życie czuła że jest z tym coś nie tak. Oczywiście to było miłe.. dostawać kwiaty, komplementy i darmowe drinki. Ale cały czas czegoś jej w tym brakowało, jakby w głębi siebie wiedziała, że to wszystko nie jest prawdą, że przecież ona tak naprawdę nie jest taka wspaniała. A oni nie kochają jej za to kim jest wewnątrz, tylko za ładną buzię – a to przecież nie jej zasługa, że dostała od rodziców taką paczkę genów..

poklonCzasem już miała dość tych adoratorów. Nudzili ją i denerwowali. Zaczynała ich odrzucać w agresywny sposób. Była niemiła. Bawiła się nimi. Raz była w związku z chłopakiem, który dla niej przeprowadził się z innego miasta. Kupował jej prezenty i zabierał na zagraniczne wycieczki.Przez cztery miesiące bycia razem, nie dopuściła do swoich majteczek. Przez cały czas tylko się tym bawiła, ale wewnątrz czuła tylko fałsz tego wszystkiego. Jakby oni wszyscy nawet jej tak naprawdę nie znali, nie mieli w ogóle pojęcia kim ona tak naprawdę jest..

Paradoksalnie dopiero teraz, kiedy klęczała, pierwszy raz w życiu poczuła się naprawdę spełniona. Kiedy jej Pan wydawał jej rozkazy, kiedy ją poniżał, kiedy traktował ją jak narzędzie do zaspokajania swoich potrzeb, kiedy mówił jej, że jest dla niego tylko pojemnikiem na spermę, kiedy była na każde jego zawołanie, kiedy ją policzkował, kiedy nosiła dla niego obrożę, kiedy prowadzał ją na smyczy, kiedy składała mu pokłon, dotykając czołem do ziemi, kiedy butem dociskał jej głowę do podłogi.. pierwszy raz poczuła, że ktoś jest wobec niej prawdziwy. I że ona jest prawdziwa.

Sama tego nie rozumiała, ale dopiero teraz poczuła, że spotkała kogoś, kto ją rozumie i ta bliskość była lepsza niż wszystkie wyrazy uwielbienia, jakie dostawała od innych.