Archiwa tagu: poniżenie

Mieli spędzić ten wieczór razem…

Mieli spędzić ten wieczór razem. On zaczął nową pracę i od dłuższego czasu nie jedli nawet razem kolacji. Pochłaniał go nowy świat w który wkroczył, nowe, ciekawe zadania, nowe środowisko i nowe znajomości. Znajomości, które były realizowane nie tylko za dnia, ale również wieczorami. Imprezy firmowe na które jej nie zabierał, wyjazdy firmowe do innych miast i spotkania z kluczowymi klientami, ciągnące się do późnych godzin.

plucie bdsmKiedy w końcu znalazł dla niej czas, ucieszyła się. Jednak tego wieczora, sama nie wie jak, zaczęła się niewinna sprzeczka.  I sama nie wie jak, powiedziała o jedno słowo za dużo. Wiedziała, że nie powinna przekraczać pewnych granic, nie z nim, nie z tym mężczyzną.

Kazał jej uklęknąć.

Zrobiła to.

Napluł jej w twarz.

I wyszedł.

Po tym jak doszedł do niej dźwięk zamykanych drzwi, zrozumiała, że on szybko nie wróci, że ze wspólnej kolacji nici.

Długo klęczała ze spuszczoną głową. Myślała o tym, co się wydarzyło. Jak do tego doszło? plucie na kobietęAnalizowała całą rozmowę, kawałek po kawałku, zdanie po zdaniu.

Czuła jak jego ślina spływa jej po twarzy w dół. Kiedy doszła do ust, powoli, z namaszczeniem rozwarła wargi, wysunęła język i zgarnęła ją w siebie. Pozwoliła by rozlała się jej w ustach i połknęła.

I w tym momencie, tak samo rozlały się resztki wątpliwości – tak, to była jej wina, była głupia i nie warta go. I przełknęła dumę, czy raczej jej resztki – tak, kiedy on wróci, padnie na kolana i będzie błagać o wybaczenie.

Reklamy

Będziesz uroczym żywym pisuarem

W końcu, po długim namyśle podjęła decyzję o zatrudnieniu się w roli hostessy na elitarnej zamkniętej imprezie… honorarium było, jak dla niej kosmiczne, ale też obowiązki bardzo odbiegały od standardowych.. musiała się zobowiązać do spełnienia wszystkich, najbardziej wyuzdanych fantazji, perwersji i zachcianek każdego z gości..

służka toaletowa

Mentalnie przygotowała się na dużą ilość seksu i dochodzącą do granic wytrzymałości ilość bólu.. przygotowywała się na trudne do wyobrażenia upokorzenia.. była zdziwiona i nie rozumiała, kiedy na samym początku imprezy organizator zaprowadził ją do toalety, kazał rozebrać się i położyć się między dwoma pisuarami

– Możesz być z siebie dumna, przypadła Ci specjalna rola. To duże wyróżnienie –  będziesz uroczym żywym pisuarem dla naszych gości.. każdy mężczyzna który tu wejdzie, może nasikać na Twoje ciało, na twarz, a jeśli Ci każe, otworzysz usta i połkniesz wszystko co do kropelki..

Wiedz też, że przez całe dwa dni i dwie noce nie dostaniesz nic innego do picia, więc gdyby Ci przyszło na myśl wypluć ten złoty napój z buzi… to lepiej dwa razy się zastanów. Bo jeszcze będziesz go zlizywała z podłogi.

Nagle poczuła jakby wewnętrzną drętwotę w całym ciele, jakby jej umysł nie chciał przyjąć do wiadomości, że powiedział to właśnie, co przed chwilą usłyszała. Poczuła jak całe godziny i dni kiedy usiłowała się mentalnie przygotować na to co tu się miało stać, w jednej sekundzie rozsypały się jak domek z kart.. poczuła, że na inne rzeczy była przygotowana, ale to – przerasta ją totalnie.

Impreza miała trwać całe 48 godzin. Wiedziała już że kolejne 48 godzin spędzi w wannie i pod prysznicem, na zmianę mydląc całe ciało każdym kosmetykiem który znajdzie w łazience i ścierając wszystko gąbką.. starając się pozbyć tego ekstremalnego zbrukania, którego miała doświadczyć. Wiedziała też, że choć zapach litrów uryny może uda się jej wywabić, to uczucia zeszmacenia nie pozbędzie się już nigdy.

Podpisała już jednak kontakt, a kary za wycofanie się były równie astronomiczne co wynagrodzenie – totalnie poza jej zasięgiem. Teraz było już za późno by się wycofać.. posłusznie, powoli, jakby w transie.. położyła się na podłodze i oparła o ścianę.

Zaczęło się całonocne czuwanie… teraz tylko zastanawiała się, kiedy wejdzie pierwszy mężczyzna i czy tylko pohańbi jej ciało, splugawi jej twarz… czy karze jej otworzyć usta?

Flower and Snake

Obejrzałem  pierwszą część Flower and Snake (wersję z 2004 r – oryginalny tytuł „Hana to Hebi”). Zdecydowanie gorsza od drugiej części, którą widziałem już jakiś czas temu.

Hana to HebiDwójka miała jakąś fabułę, która sprawiała, że wszystkie sceny erotyczne i upokorzenia głównej bohaterki miały sens.. był to taki film erotyczny jakie wg mnie generalnie filmy erotyczne powinny być.

Natomiast w tej części pierwszej, mam wrażenie że fabuła tak bardzo zeszła na dalszy plan, że dla mnie trochę to zaczynało przypominać nieco bardziej wyrafinowanego pornola, a nie tego akurat oczekiwałem.

Zarys fabuły wygląda tak: piękna Shizuko to znana tancerka i żona jakiegoś topowego biznesmana. Nie układa im się zbyt dobrze. Co gorsza, ponieważ on dopuścił się łapówkarstwa, zostaje szantażowany przez 90cio letniego szefa mafii, który w zamian za utajnienie przekrętów, żąda właśnie Shizuko.

Tak też się dzieje i tancerka zostaje uprowadzona.. stary facet z yakuzy nie chce jednak tylko zobaczyć jej nagiej, albo polizać jej młodego ciała.. jego wyobraźnia sięga o wiele dalej. Urządza jej wielodniowy seans tortur, gwałtów i poniżenia.
Tu mamy trailer remake’u z 2014, nie mogę znaleźć oryginalnego.

Potem następuje kilka ciekawych zwrotów akcji. Ogólnie jednak dziwię się że film na IMBD zebrał tak wysokie recenzje. Wg mnie sceny tortur były trochę, hmm.. może zbyt teatralne a zbyt mało naprawdę poruszające emocje. Jedynie scena gdy Shizuko czołgając się na kolanach błaga o zachowanie jej agentki przy życiu była dla mnie naprawdę mocna – tu naprawdę poczułem że z nią coś się zadziało, że zachodzi w niej przemiana w Uległą.
No i jeszcze dla urody Aya Sugimoto warto obejrzeć 😉

Druga część (z 2005  – Flower and Snake 2 lub Hana to Hebi 2: Pari/Shizuko), z tą samą aktorką grającą również kobietę o imieniu Shizuko, bardzo mi się podobała – bohaterowie byli bardziej autentyczni i ciekawi. Ten fim jest na tyle dobry, że nie będę nawet streszczał fabuły, by nie psuć efektu. Powiem tylko, że zdecydowanie warto obejrzeć.

Szef wezwał ją do siebie

Szef wezwał ją do siebie. Przyniosła dokumenty, o które prosił i położyła je na biurku. Stanęła wyczekująco i spojrzała, czy oczekuje czegoś jeszcze. Spojrzał na nią wzrokiem nauczyciela oceniającego uczennicę.

– Uklęknij.

kobieca uległośćPowiedział spokojnym głosem, jakby prosił ją o podanie długopisu. Poczuła zakłopotanie. Nie był tylko jej szefem. Był jej Panem. Ale dotychczas rozdzielali to, co działo się wieczorami, od tego, co działo się w pracy. Widać miało się to zmienić i nie  jej oceniać jego decyzje.

Zaczęła zginać kolana, dosyć niepewnie. Poczuła przebiegające wzdłuż kręgosłupa gorąco, jakby wszystko działo się pierwszy raz. Choć klęczała przed nim już wiele, wiele razy, to fakt, że teraz wszystko działo się w rzeczywistości tuż obok codziennego życia, gdzie koleżanki i koledzy z pracy zajęci byli swoimi codziennymi sprawami.. nadawał każdemu prostemu gestowi i spojrzeniu niezwykłej intensywności.

Klęczała. Pytająco spojrzała na niego, jakby jej oczy mówiły – co teraz? Jak daleko karzesz mi się posunąć?

– Wstań.

To była tylko próba? Wystarczyło, by wzbudzić w niej drżenie. Była pod wrażeniem, jak minimalnymi środkami potrafił doprowadzić ją na skraj omdlenia. Wstała. Patrzyła na niego wyczekująco. On popatrzył na nią i nic nie mówił. Jakby się zastanawiał.

– Uklęknij.

Bawił się nią. Była marionetką, lalką, zabawką z którą robił co mu się podobało. Kochała to. Była bardziej podniecona teraz niż podczas seksu z ostatnim jej facetem.  A w zasadzie przecież jeszcze nic się nie zdarzyło…

Znowu klęczała i patrzyła, oczekując kolejnych poleceń. Kiwnął palcem, by się zbliżyła. Przyczołgała się do niego po podłodze, cały czas patrząc mu w oczy. Jej serce biło jak oszalałe. Czy każe jej obsługiwać się ustami? Czy dojdzie w jej ustach? Czy da jej ten zaszczyt i wejdzie w nią?

Dotknął jej głowy w znany jej sposób. Już wiedziała, czego oczekuje. Zębami rozpięła jego rozporek i wydobyła sztywnego penisa z majtek. Czuła jego zapach. Był lekko spocony i czuła, jak cząsteczki jego potu osadzają się na jej twarzy.

Całowała go. Z oddaniem, namiętnie, z uwielbieniem. Od trzonu, na całej długości, do główki. Potem z góry na dół i z powrotem. Powoli i z pełnym oddaniem. Potem jeszcze jedno powtórzenie. I jeszcze jedno. Jej Pan lubił w ten sposób się relaksować. Taki rodzaj masażu.

W końcu delikatnie dotknął jej głowy, dając znak, by lekko się odsunęła. Zrobiła to i uważnie czekała na dalsze instrukcje.

Wymierzył jej siarczysty policzek, który odrzucił jej głowę nieco na bok. Wyprostowała się i spojrzała na niego zmieszana. Nigdy nie wiedziała, po tym jak ją spoliczkował, czy powinna przeprosić czy podziękować. Czy zrobiła coś nie tak, czy po prostu miał ochotę ją poniżyć. Zdaje się że wszystko zrobiła jak chciał, więc wyszeptała tylko:

– Dziękuję Panie.

Uśmiechnął się jakby rozbawiony.

– Pokłoń się.

To był dla niej zawsze najmocniejszy moment.. kiedy już klęczała, kiedy już oddała swoje usta.. kiedy kazał jej przyjąć tą pozycję.. wręcz antyczną, ludzie setki i tysiące lat temu w ten sposób oddawali hołd swoim bogom i tym, którzy pretendowali do roli bogów na ziemi.. teraz ona, zginała się w pół, dłonie położyła przed sobą na podłodze, a następnie pochyliła głowę do samej ziemi i ją również oparła na podłodze. Niewolnica.

Całkowite, pełne, bezwarunkowe podporządkowanie i poniżenie. Była pyłkiem u podeszwy jego butów.

Teraz poczuła ten ciężar z tyłu głowy. Jej Pan oparł sobie buty na jej głowie. Poczuła jakby rozpływała się w oceanie. Nie było już jej, tylko ta wszechogarniająca rozkosz totalnego poniżenia. Czas zniknął.

Uklęknij

ukleknijUklęknij. Jedno słowo. A jak potężne. Wyraża wszystko – władzę i dominację. I pewność tego, że to jedno słowo wystarczy, by oddała całą siebie, swoją godność. I swoje usta.

Czasem je wypowiadał, bo lubił słyszeć jego brzmienie, ale czasem tylko dotykał jej głowy w określony sposób i już wiedziała, co ma robić. Ten moment zginania kolan, zawsze sprawiał że prawie mdlała z rozkoszy.. rozkoszy upokorzenia i całkowitego, totalnego oddania.

Oddania, które sprawiało, że nie tylko mógł do niej mówić w ten sposób, ale i zawsze słuchała się gdy to robił. Gdy sobie tego życzył, zawsze klękała.

A jeśli twarz jest przedstawieniem samej osobowości, a może duszy, to pozwalała, by jego penis tę osobowość i duszę penetrował, kiedy tylko miał na to ochotę. I używała tej osobowości i duszy, by wielbić jego penisa całą sobą.

Aż wytryskał do niej. Wtedy zawsze grzecznie połykała spermę. Bo on to lubił.