Archiwa tagu: wąchanie stóp

ciekawość

ciekawośćwąchanie skarpetek

..
podniecenie odczuwane w sytuacji dotąd nieznanej
uśmiech na jej twarzy.. taki inny niż kiedykolwiek dotychczas..
i sama nie wiesz kiedy.. po prostu zaważasz, że właśnie to robisz…

..
i z zadowoleniem odkrywasz, że Ci się to podoba.. że ten zapach jest słodszy, niż wszystko co dotychczas poznałaś.

..
Ona już nigdy nie będzie tylko koleżanką…

Reklamy

Pierwsze doświadczenia z fetyszem, dominacją i uległością

Ostatnio zainteresował mnie temat tego, skąd bierze się zamiłowanie do dominacji i uległości – i tym samym fetysze, takie jak fetysz stóp.

Myślę, że źródła mogą być różne u różnych osób – i ogólnie można wyróżnić ich kilka:

– ukształtowanie przez różne doświadczenia życiowe w trakcie całego życia

– warunkowanie mające miejsce w dzieciństwie

– nieświadome naśladownictwo, tzw. modelowanie zachowań, które gdzieś (zazwyczaj na wczesnym etapie) zaobserwowaliśmy

– Matka Natura, czyli że to po prostu jest częścią nas.

Oczywiście te kilka rzeczy mogą się na siebie nakładać, ale nie piszę tu pracy naukowej. Zastanowiłem się więc nad sobą i wydobyłem pierwsze wspomnienia wydarzeń, gdy takie tendencje się pojawiały.

wąchanie stóp1.) Pierwsze wspomnienie ever – jestem w pokoju z przyrodnim rodzeństwem (tak nazwijmy dla uproszczenia, by nie wdawać się w skomplikowane opisy sytuacji prawnej) i była w odwiedzinach koleżanka starszej (takie sporo starszej) niby-siostry. Myślę że miałem wtedy ok 7-9 lat. Czyli ona (koleżanka siostry), jeżeli pamiętam, Justyna, była już w wieku dojrzewania. Rozmawiamy wszyscy o wszystkim i niczym, ona leżała na łóżku, a ja stałem jakoś przy nim. I w pewnym momencie, ni stąd ni zowąd, ona podstawiła mi pod nos  stopę i powiedziała „powąchaj”.

I z tego przypomina mi się jedna rzecz. To mi się podobało. Na zewnątrz się odsunąłem i coś tam powiedziałem „a fe”, ale to dlatego, że byli tam inni ludzie… a tak naprawdę mi się to podobało i chciałem jej stopy powąchać.

Czyli dochodzę do tego, że to było jednak odkrycie tych tendencji, a nie ich ukształtowanie przez to wydarzenie.

2.) Jeszcze z mniej więcej tamtego okresu pamiętam że niby-siostra pyta niby-brata, czy jak się kąpie, to gąbką sobie myje twarz. On na to, że tak, a ona, że ona sobie nią pupę myje. To też odczułem jako coś wspaniałego. W samej interakcji nie uczestniczyłem, tylko stałem z boku, ale to mi się bardzo podobało…

3.) Ostatni motyw z tego najwcześniejszego okresu. Pamiętam że oglądałem jakiś amerykański film na video (to były jeszcze czasy odtwarzaczy kaset VHS 🙂 ). I była taka scena, że jakieś bogate, atrakcyjne dziewczyny grały w golfa, a główny bohater chyba akurat dorabiał jako taki pomocnik od noszenia kijów (to było coś w rodzaju „komedii o nieudacznikach” chyba).

I w pewnym momencie jedna z tych lasek mówi mu, by przyniósł jej coś do picia (a nic na miejscu nie było). On na to, że najbliższy sklep jest 10 kilometrów stąd. A ona – „no i co?”. No i facet biegnie.. 10 km x 2, wraca kompletnie wyczerpany, podaje jej ten napój w puszce. A ona otwiera go.. i wylewa sobie na stopy.

Potem mówi, żeby przyniósł następny. Niestety nie pamiętam jaki to film, ale pamiętam doskonale, że oglądając to, już w tak młodym wieku, poczułem właśnie coś, co muszę określić jako podniecenie. Po prostu zobaczyłem tą scenę i niesamowicie mi się spodobała ta dynamika władzy, nierówności i wykorzystywania drugiej osoby dla zabawy. Czyli znowu, wg mnie odkrycie, a nie ukształtowanie.   

Idziemy dalej.

4.) Liceum. Dwie najatrakcyjniejsze dziewczyny w klasie były takimi bad-girls. Dwie niegrzeczne blondi, słuchały Peji (szacunek ludzi ulicy bla bla) itp. Kiedyś, też tak jakby zupełnie znikąd, bez żadnego wydarzenia które by to wprowadziło, zdarzyło się coś takiego – one siedziały w ławce przede mną – i jedna z nich wymierzyła mi policzek – zupełnie bez żadnej przyczyny.

Najlepsze było to, że na tym się nie skończyło – policzkowały mnie chyba przez pięć minut. Ale nie było to takie dzikie i bez przerwy, a takie na spokojnie, z premedytacją, ciesząc się samym aktem, jak i moją reakcją. Jedna z nich, ta bardziej hardkorowa, drobniutka blondyneczka Kasia, faktycznie policzkowała, a druga, taka zdrowa polska Blondi, tylko po rękach biła. Kiedy pytałem „za co”, odpowiadały „za darmo”. To wszystko na oczach innych ludzi 🙂

Generalnie wspomnienie jest podobne pod tym względem – na zewnątrz wyrażam niezadowolenie (to było na przerwie, gdzie w klasie byli inni ludzie), a wewnątrz czuję, że tak mi się to podoba, że chciałbym to codziennie.

5.) Pierwsze doświadczenie z kobietą, które można nazwać erotycznym.. mam już ok 18, 19 lat i jestem na takim grupowym wyjeździe wakacyjnym związanym z zajęciami rozwoju osobistego. I tworzy się taka grupka kilku osób, ok siedmiu – dziesięciu, którzy trzymamy się razem. Generalnie jest jedna, bardzo, bardzo zmysłowa dziewczyna i na nią przypada kilku facetów.

Tworzy się seksualna, ale taka zmysłowa, nie-drapieżna wibracja. Dochodzi do pieszczot. I moje pierwsze w ogóle w życiu doświadczenie całowania dziewczyny jest takie, że ja ją całuję po rękach.. kiedy innych chłopak w tym samym czasie całuje ją w usta. Myślę że mogło mnie już jakoś ukształtować, jednak pierwsze doświadczenia chyba zazwyczaj inaczej wyglądają. To były bardzo dobre wakacje. Chyba czterech nas ją w jakiś sposób pieściło. Siadała nam na kolanach, jeden masował jej stopy, było dużo przyjemnej, lekkiej zmysłowości i dużo dobrych rozmów. Kąpaliśmy się nago w jeziorze i medytowaliśmy. Żaden z nas wtedy nie miał z nią seksu. Ale z jednym z nas stworzyła potem związek.

To myślę, że mogło mnie jakoś ukształtować, dać większą otwartość (akceptację dla seksualności Kobiety i takiej opcji, że Ona może mieć kilku partnerów) niż ma większość ludzi.. z drugiej strony gdybym otwartości nie miał, to takie rzeczy by się nie wydarzały.. więc znowu wracamy do Natury.. wszystko to się przeplata..

Czyli podsumowując:

  • fetysz stóp – Natura
  • gra w uległość/dominację – Natura
  • gra w zdradę (poliandria) – być może ukształtowanie przez sytuację.

Bardzo jestem ciekawy jak to wygląda u Was, jakie macie refleksje i doświadczenia. Podzielcie się w komentarzach.